Hammond stwierdził jednocześnie, że w przypadku, gdyby Wielka Brytania miała przeprowadzić takie referendum przed 31 października - który jest obecnie uzgodnioną przez Londyn z Brukselą datą brexitu - terminy byłyby bardzo napięte.

- To propozycja która może i, wszystko na to wskazuje, bardzo prawdopodobne jest że znów trafi do parlamentu na którymś etapie - mówił o projekcie drugiego referendum Hammond w Waszyngtonie, gdzie uczestniczy w spotkaniach w MFW.

Izba Gmin w marcu głosowała już w czasie tzw. głosowań orientacyjnych nad drugim referendum jako alternatywą dla przyjęcia przez Wielką Brytanię umowy wynegocjowanej przez Theresę May z UE, ale wówczas propozycja ta (podobnie jak inne alternatywy dla umowy May) nie zdobyła większości.

Hammond zaznaczył, że stanowisko rządu ws. drugiego referendum się nie zmieniło. - Rząd jest przeciwny referendum potwierdzającemu (brexit) i nie będzie go wspierał - zapowiedział.

Tymczasem wielu parlamentarzystów Partii Pracy wywiera presję na przywódcę partii Jeremy'ego Corbyna, aby ten dołączył postulat drugiego referendum do negocjacji z rządem ws. przełamania impasu w kwestii brexitu w parlamencie.

Hammond spodziewa się, że Theresa May i Corbyn osiągną porozumienie ws. umowy brexitowej w ciągu kilku miesięcy.

W ocenie Hammonda przygotowanie nowego referendum zajęłoby prawdopodobnie ok. sześciu miesięcy.