Na posiedzeniu Chińskiej Partii Komunistycznej prezydent Xi mówił o presji gospodarczej związanej z brakiem pewności rynku.

Sytuacja epidemiczna w Chinach wydaje się być opanowana. W kraju odnotowywane są nowe przypadki zachorowań, jednak ich skala jest lokalna. W środę oficjalnie zniesiono zamknięcie miasta Wuhan, gdzie rozpoczęło się rozprzestrzenianie wirusa.

- Pojawiły się nowe trudności i wyzwania dla wznowienia pracy w Chinach oraz rozwoju gospodarczego i społecznego - cytowała prezydenta państwowa agencja informacyjna Xinhua.

Xi wezwał państwowe władze i służby do starannego obserwowania przypadków zakażeń koronawirusem pochodzących od osób z zagranicy. Ma to zapobiec kolejnej fali epidemii w kraju.

Koronawirus SARS-CoV-2, znany wcześniej jako 2019-nCoV po raz pierwszy pojawił się w Wuhan prawdopodobnie w połowie listopada 2019 roku.

Pierwszym dużym ogniskiem epidemii koronawirusa był targ z owocami morza w Wuhan, który władze zamknęły 1 stycznia w związku z rozpowszechnianiem się choroby.

Na początku stycznia władze Chin oficjalnie przyznały, że zachorowania w Chinach powoduje nowy wirus z rodziny koronawirusów - wirusów odzwierzęcych (inne znane wirusy z tej rodziny to m.in. SARS i MERS).

Istnieje hipoteza, że wirus przeniósł się ze zwierząt na człowieka w wyniku jedzenia mięsa dzikich zwierząt: nietoperzy, węży lub łuskowców.

Objawy COVID-19, choroby wywoływanej przez koronawirus to gorączka, kaszel, ból mięśni, osłabienie. W ponad 80 proc. przypadków przebieg choroby jest łagodny i przypomina przebieg grypy. WHO szacuje śmiertelność nowego koronawirusa na poziomie ok. 3,4 proc. (w przypadku grypy - 0,1 proc.).

W grupie podwyższonego ryzyka w związku z epidemią koronawirusa są osoby starsze lub cierpiące na choroby przewlekłe. Zarażenie się wirusem ma natomiast zwykle bardzo łagodny przebieg u dzieci.