Reklama

Sytuacja się odwróciła. Chiny zamknęły granicę z Rosją

Rosja stała się głównym ogniskiem epidemii dla Pekinu, który płaci mieszkańcom pogranicznych rejonów za wyłapywanie przybyszy zza Amuru.
Moskwa, w tle mural z marszałkiem ZSRR Gieorgijem Żukowem

Moskwa, w tle mural z marszałkiem ZSRR Gieorgijem Żukowem

Foto: AFP

„Rosja jest przykładem niezdolności do kontrolowania importowanych przypadków (przybywających zza granicy chorych – przyp. red.) i sama stała się krajem silnie dotkniętym (epidemią). To sygnał na alarm. Chiny powinny ściśle blokować napływ chorych i unikać powtórnego wybuchu epidemii” – stwierdziła oficjalna gazeta Komunistycznej Partii Chin „Renmin Ribao”.

Władze leżącej na północnym zachodzie Chin i graniczącej z Rosją prowincji Heilongjiang zaczęły mobilizować mieszkańców do walki z przybyszami zza granicy. Za informacje przekazaną na specjalnie uruchomioną gorącą linię o nielegalnych imigrantach płacą równowartość ok. 425 dolarów, a za złapanie ich i dostarczenie policji – 708 dolarów. Jednocześnie wzmocniono patrole na całej długości granicy.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama