Trump w czasie wiecu na Florydzie kilkukrotnie mówił o przejściu zakażenia koronawirusem (zakażenie wykryto u niego 1 października, dzień później prezydent USA na kilka dni trafił do szpitala).
- Przeszedłem przez to już. Mówią, że jestem odporny. Czuję się taki silny - mówił prezydent USA.
- Pocałuję każdego na widowni, pocałuję mężczyzn i piękne kobiety, dam wam wielkiego buziaka - dodał.
Ostatnie sondaże przeprowadzane przed wyborami prezydenckimi zaplanowanymi na 3 listopada pokazują, że Trump wciąż traci ok. 10 punktów procentowych do swojego głównego rywala, kandydata Partii Demokratycznej, Joe Bidena.
Na wiecu w Sanford Trump mówił, że reżim kwarantanny wprowadzany w związku z epidemią koronawirusa w poszczególnych stanach wyrządził wiele strat gospodarczych i był zbyt surowy.
- To ryzyko, ale trzeba z tego wyjść - mówił o swoim podejściu do epidemii koronawirusa, w wyniku której w USA zmarło 214061 osób.
Wiec Trumpa w Sanford miał miejsce kilka godzin po tym, jak Biały Dom poinformował, że Trump przeszedł testy na COVID-19, które dały wynik negatywny i że prezydent USA nie zakaża już innych koronawirusem.
Prezydencki lekarz, dr Sean Conley, nie poinformował kiedy zostały przeprowadzone testy, o których informuje Biały Dom.