W ciągu ostatniej doby w Korei Południowej wykryto 1 092 zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 - to drugi największy dobowy przyrost liczby zakażonych (poprzedni zanotowano w niedzielę, wyniósł 1 097).

W kraju wykryto jak dotąd 52 550 zakażeń koronawirusem i 739 zgony chorych na COVID-19.

Południowokoreańskie media krytykują rząd, że ten w kwestii szczepionek nadmiernie polega na szczepionkach opracowywanych w kraju, co oznacza, że szczepienia mogą rozpocząć się później niż w państwach bazujących na szczepionkach, których trzecia faza testów klinicznych już się zakończyła.

Kancelaria prezydenta Korei Południowej Moon Jae-ina wydała we wtorek oświadczenie głoszące, że program szczepień "nie zacznie się zbyt późno". Wcześniej informowano, że szczepienia mogą rozpocząć się już w lutym.

Korea Południowa zmaga się obecnie z kolejną falą epidemii, która tym razem skupiona jest wokół Seulu. Na terenie obszaru metropolitalnego Seulu od 23 grudnia do 3 stycznia zakazano organizowania zgromadzeń publicznych liczących więcej niż cztery osoby.

W kraju zamknięto też wszystkie kurorty górskie i stoki narciarskie.

W środę premier Chung Sye-kyun poinformował, że rząd zapewnił już 8 tysięcy z docelowych 10 tysięcy dodatkowych łóżek dla zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2 dzięki pomocy prywatnych szpitali.