Zhang Zhan została skazana przez sąd w Szanghaju na cztery lata więzienia - poinformował jej prawnik.
Zhang Keke, obrońca dziennikarki twierdzi, że uznano ją winną "wdawania się w kłótnie i sprawiania problemów".
Takie zarzuty często stawia się w Chinach dysydentom i obrońcom praw człowieka.
Swoje relacje umieszczała w mediach społecznościowych.
Jej relacje nagle urwały się w połowie maja. Po pewnym czasie okazało się, że dziennikarka została aresztowana i przewieziona do Szanghaju.
W akcie oskarżenia prokuratura zarzuciła 37-latce publikowanie "wielu fałszywych informacji" oraz udzielanie wywiadów zagranicznym mediom w celu świadomego wyolbrzymiania skutków epidemii w Wuhan.