- To, czego pragniemy, to aktywne działania - powiedział Oktay dziennikarzom po porannych modłach z okazji zakończenia ramadanu.

Jak mówił z potępiania przemocy nic nie wynika ponieważ - jak mówił - "brak jest jasnego stanowiska" ws. konfliktu.

W ostatnich dniach doszło do poważnej eskalacji konfliktu między Izraelem a Hamasem - Hamas prowadzi rakietowy ostrzał Izraela z terytorium Strefa Gazy, na co Izrael odpowiada atakami z powietrza na palestyńską enklawę.

Od poniedziałku w Strefie Gazy miało zginąć co najmniej 67 osób. Po stronie izraelskiej, w wyniku ostrzału rakietowego, zginęło siedem osób.

Istnieją poważne obawy, że konflikt przerodzi się w otwartą wojnę, podobnie jak miało to miejsce w 2014 roku.

Społeczność międzynarodowa apeluje do obu stron o deeskalację i podjęcie rozmów.

Wiceprezydent Turcji podkreśla, że muzułmanie mają obowiązek działać w obecnej sytuacji.

- Każdy, kto nie zajmie jasnego stanowiska wobec sytuacji, przyczynia się do tego cierpienia - stwierdził Oktay.

- Niestety widzimy, że państwa muzułmańskie nie wykazują tej jedności i wspólnego działania - dodał.

Prezydent Turcji, Recep Tayyip Erdogan, w ostatnich dniach wielokrotnie potępił Izrael za ataki na Palestyńczyków. W rozmowie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem sugerował wysłanie międzynarodowych sił pokojowych do Izraela, by chronić Palestyńczyków.