Reklama

Filip nie zasiądzie na tronie przed sześćdziesiątką

Rozmowa: Marius Carol autor książek o hiszpańskiej monarchii, felietonista dziennika „La Vanguardia”

Publikacja: 06.05.2008 02:47

Red

Rz: Jakie ma obowiązki następca tronu Hiszpanii?

Marius Carol: To bardzo trudne pytanie. Hiszpańska konstytucja bardzo dokładnie wyznacza zadania i miejsce króla w społeczeństwie, natomiast przemilcza osobę następcy tronu. Kiedy Filip był młodszy, przygotowywano go do przyszłej misji. Ukończył dobre studia, między innymi ten sam wydział co John F. Kennedy i Bill Clinton. Ale etap przygotowań zakończył się ponad dziesięć lat temu. Nie bardzo było wiadomo, co robić dalej. Powstał „Podręcznik zadań księcia” przygotowany wspólnie przez rząd i rodzinę królewską. Jednym z głównych wyznaczonych tam zadań Filipa jest dbanie o dobre kontakty Hiszpanii z krajami latynoskimi. Kiedy w którymś z nich zmienia się rząd, książę jest jednym z głównych gości na uroczystości zaprzysiężenia. Często podróżuje po Ameryce Łacińskiej, zna dobrze jej problemy, utrzymuje kontakty z politykami. Angażuje się też w sprawy ochrony środowiska i hiszpańskiej młodzieży. Jego najtrudniejszym zadaniem na najbliższe lata będzie być może zdobycie sympatii Hiszpanów. Ma dać się poznać i polubić. Przecież pewnego dnia zasiądzie na tronie.

Mówi się, że hiszpańska monarchia skończy się wraz Juanem Carlosem I.

To bzdura. Monarchia ma przed sobą jeszcze bardzo wiele lat. Prawdą jest natomiast, że książę musi się uzbroić w cierpliwość. Królowie nie abdykują, umierają w koronie na głowie. Juan Carlos nie odda władzy, a ma przed sobą jeszcze długie lata życia. Moim zdaniem Filip nie zasiądzie na tronie przed sześćdziesiątką. Ma dużo czasu, by dać się poznać, zapracować na sympatię i szacunek.

Idzie mu nie najlepiej...

Reklama
Reklama

Tego bym nie powiedział. Doskonałym krokiem było małżeństwo z Letizią Ortiz. Z niedostępnego księcia stał się nagle zwykłym mężczyzną zakochanym w pięknej kobiecie. Złamał stereotypy, ożenił się z rozwódką, wnuczką taksówkarza. Pokazał, że przyszły król jest zdolny do prawdziwych uczuć. W dodatku, chcąc nie chcąc, zbliżył się do mediów. Letizia była przecież znaną dziennikarką i jest ulubienicą kolorowych gazet.

Będzie dobrą królową?

Z pewnością. Jest bezpośrednia, potrafi się odpowiednio zachować w każdej sytuacji. Niedawno gościliśmy ich w redakcji „La Vanguardii” na obiedzie. Jej naturalność ujęła wszystkich. Filip stoi jednak przed trudnym zadaniem. Będzie musiał nauczyć się tolerancji, nabrać dystansu do siebie. Zmieniają się czasy, zmienia się świat, dziś można się śmiać także z następcy tronu. Rodzina królewska przestaje być w Hiszpanii tematem tabu, choć nadal nie wszystko jest ujawniane. Bez problemu mogę się dowiedzieć, ile wydał na drinki w zeszłym miesiącu brytyjski następca tronu książę Karol. Natomiast nadal jest tajemnicą, na co wydaje pieniądze hiszpańska rodzina królewska, którą przecież utrzymuje państwo, czyli my wszyscy. To będzie się zmieniać, a Filip musi temu stawić czoło. Hiszpania pozostanie monarchią. Juan Carlos ma w sobie mnóstwo magii, zaczarował Hiszpanów i podbił ich serca. Teraz to samo musi zrobić Filip.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1461
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1459
Świat
Indie i Chiny – wielkie starcie jest nieuniknione? Polska kupuje więcej złota niż Chiny
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1458
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama