Z informacji, które otrzymaliśmy w Biura Bezpieczeństwa Narodowego, wynika, że kolejny etap ćwiczenia „Kraj” może zostać zorganizowany w ciągu kilku tygodni. Jego termin jest niejawny. Wszystko wskazuje na to, że gra może zostać rozegrana przed wyborami.

– Prezydentowi zależy, aby ćwiczenie „Kraj” odbyło się w najbliższym możliwym terminie, ale oczywiście uwzględnić trzeba obecne realia – tłumaczy nam Paweł Soloch, szef BBN. – Na prośbę prezydenta BBN w kontakcie z Kancelarią Premiera, MON i MSWiA analizuje sytuację i warunki do jego przeprowadzenia – dodaje minister.

Jego zdaniem cenne byłoby sprawdzenie możliwości państwa do jednoczesnego zarządzania kilkoma sytuacjami kryzysowymi. – W tym przypadku tą realną – związaną z epidemią koronowirusa – oraz hipotetyczną w ramach ćwiczenia „Kraj”. Tym bardziej że nie można wykluczyć wystąpienia więcej niż jednego kryzysu, jak np. dużej skali katastrofy naturalnej, powodzi i zamachu terrorystycznego – opisuje Paweł Soloch.

Celem testu będzie sprawdzenie, jak zachowają się w takiej sytuacji instytucje państwowe, m.in. możliwości wydania przez prezydenta aktów prawnych, sprawność systemu łączności, weryfikacji informacji dostarczanych przez służby oraz zabezpieczenie logistyczne. Ćwiczenie prawdopodobnie potrwa ok. 4 godzin.Testowi poddany zostanie m.in. system szyfrowanej łączności wideo pomiędzy osobami, które sprawują kierownicze funkcje w państwie. W sytuacji, gdyby któryś z ministrów nie mógł skorzystać z takiej łączności, będzie musiał udać się do wyznaczonego pomieszczenia, z którego będzie mógł się bezpiecznie komunikować.

Pierwsza część ćwiczenia „Kraj” odbyła się w maju poprzedniego roku. Wziął w niej udział prezydent Andrzej Duda jako kierownik ćwiczenia, marszałek Sejmu Marek Kuchciński, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, premier Mateusz Morawiecki, Rada Ministrów, a także szef Sztabu Generalnego WP oraz szefowie służb. W tym czasie wojsko uczestniczyło w manewrach Renegade-Sarex19, scenariusz obejmował m.in. odbicie zakładników.

Plan ćwiczenia „Kraj” został uzgodniony pomiędzy MON i BBN i na wniosek premiera trafił do prezydenta, który go zatwierdził.

Rok temu ćwiczenie odbywało się w miejscu przygotowanym przez MON w Warszawie, ale jego dokładna lokalizacja została utajniona. Gra wojenna trwała cztery godziny. Scenariusz był niejawny, podobnie jak płynące z niego wnioski. Z naszych informacji wynika, że w trakcie ćwiczenia prezydent przyjął tajny dokument określający główne kierunki rozwoju sił zbrojnych, z kolei premier – Plan Reagowania Obronnego RP.

Ćwiczenia takie powinny odbywać się co pięć lat. Zorganizowano je w grudniu 2004 r., potem przez wiele lat była przerwa. BBN zaplanowało je na 2015 r., ale po zmianie władzy w Pałacu Prezydenckim politycy zdecydowali o ich odroczeniu.