Natychmiast okazało się, że był to tylko żart Reagana w czasie próby mikrofonu przed wystąpieniem radiowym nagrywanym na jego farmie Rancho del Cielo.
Ryzykowny dowcip został nagrany, wiadomość wydostała się do dziennikarzy i wybuchła medialna burza. Przeciwnicy polityki zagranicznej Reagana triumfalnie ogłosili, że owo nagranie z 11 sierpnia 1984 roku dowodzi, iż przywódca USA ma wobec Związku Radzieckiego agresywne zamiary i jest zacietrzewiony. Zwolennicy twardej linii z kolei wskazywali, że żart rzeczywiście był ryzykowny, ale dodawali, że system komunistyczny panujący w ZSRR warto nazywać po imieniu – także takimi określeniami jak „imperium zła”.