Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA Jake Sullivan powiedział w niedzielę w CNN, że Stany Zjednoczone przygotowują kolejne sankcje w związku z otruciem krytyka Kremla Aleksieja Nawalnego.

Prezydent Rosji Władimir Putin i prezydent USA Joe Biden spotkali się w zeszłym tygodniu na szczycie w Genewie, który obaj określili raczej jako pragmatyczny niż przyjacielski. Relacje na linii Waszyngton - Moskwa pozostają napięte. 

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział w poniedziałek dziennikarzom, że Moskwa jest świadoma ewentualnych zbliżających się amerykańskich sankcji.

- Słowa prezydenta o konstruktywnym nastroju podczas szczytu nie świadczą o tym, że odeszliśmy od trzeźwej oceny naszych dwustronnych relacji ze Stanami Zjednoczonymi - powiedział Peskow.

- Pragmatyzm i trzeźwość są najważniejsze w tych relacjach. I oba sugerują, że konstruktywne, pozytywne wyniki szczytu absolutnie nie wskazują na to, że Stany Zjednoczone porzucą swoją politykę powstrzymywania Rosji - dodał.

Nawalny został przewieziony do Niemiec w sierpniu ubiegłego roku po tym, jak został otruty środkiem, który według niemieckich lekarzy był sowieckim środkiem nerwowym klasy wojskowej - nowiczokiem. Rosyjskie władze wielokrotnie zaprzeczały, jakoby popełniły jakiekolwiek przestępstwo.