Na najwyższą karę według Tymoszenko zasługują ci, którzy przywłaszczają sobie ziemię czy fabryki.
- Czasami zazdroszczę Chinom, gdzie skorumpowanym oficjelom obcina się ręce, czy skazuje ich na karę śmierci - powiedziała premier Ukrainy. Zauważyła jednak, że kraje europejskie nie mogą tak postępować.
Komentatorzy uważają, ze odważne wypowiedzi związane są ze zbliżajacymi się wyborami prezydenckimi.
Wcześniej Anatolij Hrycenko, inny kandydat na prezydenta, także wzywał do karania dożywociem skorumpowanych sędziów, prokuratorów czy policyjnych śledczych. Ustawa w tej sprawie została przegłosowana przez ukraiński parlament. Zawetował ją jednak Wiktor Juszczenko.
Wybory prezydenckie na Ukrainie odbędą się 17 stycznia.