W stolicy Filipin stwierdzono 72 proc. wszystkich zgonów w wyniku COVID-19 na Filipinach i dwie trzecie wszystkich zakażeń w tym kraju - zauważa Reuters.

Harmonogram dalszego przebiegu kwarantanny przedstawił na konferencji prasowej rzecznik prezydenta Rodrigo Duterte, Harry Roque.

- Kwarantanna ma duży wpływ na liczbę przypadków COVID-19, ale ma także wpływ na gospodarkę - podkreślił. - Zasoby rządu są ograniczone, a więc musimy zacząć generować zasoby na długą walkę z COVID-19. W przyszłości, bez interwencji gospodarczych, rezultat (długiej kwarantanny - red.) byłby bardziej szkodliwy niż efekt COVID-19 - zaznaczył.

W związku z tym obostrzenia wprowadzone w związku z epidemią koronawirusa na Filipinach będą łagodzone w pozostałych częściach kraju, na obszarach, które są uznane za strefy niewielkiego ryzyka epidemicznego. W stolicy dozwolone będą pewne "kluczowe aktywności gospodarcze".

Na Filipinach stwierdzono ponad 11 tys. zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 i 726 zgonów z powodu COVID-19. W kraju przeprowadzono jednak stosunkowo niewiele - 158 tysięcy - testów na obecność wirusa.

Duterte podkreśla, że mimo łagodzenia obostrzeń społeczeństwo musi zachować czujność i nosić maski w miejscach publicznych. - Pamiętajcie, że łagodzenie obostrzeń nie oznacza, że nie ma już COVID-19 - przekonuje.