Reklama

Al Kaida planowała zamachy w stylu 11 września

Aresztowano mężczyznę podejrzanego o udział w przygotowaniach do zamachu. Miał usiąść za sterami porwanego samolotu i rozbić go o meczet w Nadżafie

Publikacja: 15.04.2010 20:50

Chodziło o akcję podobną do ataku na bliźniacze wieże World Trade Center 11 września 2001 roku. Według nieoficjalnych doniesień z Bagdaduzdominowana przez sunnitów al Kaida planowała zamachy na ważne miejsca kultu szyitów. Porwane przez zwolenników al Kaidy samoloty miały uderzać w meczety, między innymi w świątynię Imama Alego, święte miejsce szyitów w Nadżafie. Chodziło o doprowadzenie do wojny domowej w Iraku.

Waszyngton potwierdził te doniesienia, sprecyzował jednak, że były to jedynie wstępne plany i zapewne nikt nie był jeszcze gotów do przeprowadzenia zamachów.

Iracki minister obrony Abd al Kadir al Mufridżi powiedział dziennikarzom, że informacje wywiadu dotyczące tych zamierzeń są niejednoznaczne, „ale nie można kompletnie ich lekceważyć”. Rzecznik ministerstwa generał Mohammed al Askaria przyznał, że istnieją „zagrożenia”, dodał jednak, że nie powstał żaden konkretny plan ataku na szyickie meczety.

Niemniej jednak na tydzień zamknięte zostało lotnisko w Nadżafie, a na kilka godzin w Bagdadzie (w tym ostatnim przypadku początkowo informowano o problemach z radarem). Minister al Mufridżi obiecał, że lotnisko w Nadżafie – położone niebezpiecznie blisko meczetu Imama Alego – zostanie otwarte wkrótce, po podjęciu niezbędnych działań dla zapewnienia jego bezpieczeństwa.

Irackie służby specjalne sprawdzają tymczasem pilotów i innych pracowników linii lotniczych. Na polecenie premiera Nuriego al Malikiego podjęto nadzwyczajne środki ostrożności: pasażerowie i pracownicy będą dokładniej przeszukiwani na lotniskach, zostaną też zlikwidowane specjalne przejścia dla VIP-ów, którzy dotąd w ogóle nie byli kontrolowani. Jedyną osobą, która nie będzie przeszukiwana, ma być prezydent Dżalal Talabani.

Reklama
Reklama

W Nadżafie znajduje się siedziba jednego z głównych duchownych szyickich, wielkiego ajatollaha Alego al Sistaniego. Właśnie w tym mieście w przeszłości najczęściej atakowali sunnici. Wybuch samochodu - pułapki koło meczetu Imama Alego w sierpniu 2005 roku spowodował śmierć prawie stu osób. W lutym 2006 roku i czerwcu 2007 roku wybuchały bomby koło starego (wybudowanego w 944 roku) meczetu al Askari w Samarze. Budowla została bardzo poważnie uszkodzona, wyremontowano ją dopiero w 2009 roku. W efekcie tych eksplozji doszło do długotrwałych, krwawych walk między szyitami i sunnitami.

Szyici nie pozostają sunnitom dłużni. O świcie w sunnickiej dzielnicy Bagdadu zastrzelony został 48-letni szejk Ghazi Dżaburi. W Bagdadzie wybuchły trzy bomby, zabijając sześć osób.

Zdaniem ekspertów radykalni sunnici – w świecie muzułmańskim stanowią oni większość, szyici to 10 – 15 procent wyznawców islamu – chcą doprowadzić nie tylko do wojny w Iraku. Liczą, że rozleje się ona na sąsiednie kraje. Byłoby to starcie sunnickiego świata arabskiego z szyickim Iranem. W minionych latach wielokrotnie pojawiały się ostrzeżenia przed kolejną wojną w Iraku, jednak siłom irackim i amerykańskim udawało się jej zapobiec.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1458
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1456
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama