Berlusconi uczestniczył w Mediolanie w pogrzebie bliskiego przyjaciela Raimonda Vianello, aktora i prezentera telewizyjnego. Podczas uroczystości pogrzebowych transmitowanych przez kilka stacji telewizyjnych przyjął komunię, co wywołało ostre protesty natychmiast podchwycone przez włoskie media.
Adwokat Giuseppe Fabio Fabiani wysłał w tej sprawie telegram do Benedykta XVI (i agencji prasowej ANSA): „Zwracam się z prośbą do Waszej Świątobliwości o umożliwienie przystępowania do komunii także innym, zwykłym śmiertelnikom, którzy z różnych powodów żyją w separacji lub zostali zmuszeni do rozstania albo rozwodu i jako chrześcijanie cierpią, nie mogąc przystąpić do tego sakramentu. Szczególnie, gdy widzą w telewizji, że są traktowani inaczej od niektórych uprzywilejowanych. Proszę mi wyjaśnić, prywatnie lub publicznie, na mocy jakiego przywileju Berlusconi mógł to zrobić”.
[b]„Doszło do zgorszenia”[/b]
Emerytowany biskup Foggii Giuspe Casale stwierdził, że premier powinien powstrzymać się od przyjmowania komunii, bo nie tylko stara się o rozwód, ale nie zachowuje się po chrześcijańsku. Ksiądz Paolo Farinella, który w długim liście do Konferencji Episkopatu Włoch w ubiegłym roku ganił włoskich hierarchów za pobłażanie grzesznemu premierowi, tym razem wystosował list otwarty do przewodniczącego kardynała Angela Bagnasco, w którym czytamy: „Doszło do zgorszenia. Wierni myślą, że surowa reguła nie obowiązuje posiadającego władzę Berlusconiego, człowieka bez skrupułów moralnych, skorumpowanego i korumpującego innych”. Po czym następuje wykład z prawa kanonicznego, z którego wynika, że Berlusconi – przyjmując komunię w Mediolanie – ściągnął na siebie ekskomunikę.
We włoskich gazetach, szczególnie lewicowych, zaroiło się od ekspertów, w tym wielu politycznie zaangażowanych księży, którzy mówią o grzechu ciężkim profanacji hostii, a właściwie o supergrzeszniku Berlusconim. Podkreślają, że premier, choć żyje teraz w separacji (sprawa rozwodowa jest w toku), pozostaje w grzesznym cywilnym związku małżeńskim z Veroniką Lario, dla której porzucił pierwszą żonę, poślubioną w kościele Carlę Dall’Oglio, więc do komunii przystępować nie może.