Reklama
Rozwiń
Reklama

Berlusconi sprofanował hostię?

Rozwiedziony Silvio Berlusconi znów przyjął komunię, co naraziło go na zarzut świętokradztwa. Listy z protestami otrzymuje papież i włoski episkopat.

Publikacja: 22.04.2010 21:22

Silvio Berlusconi

Silvio Berlusconi

Foto: AFP

Berlusconi uczestniczył w Mediolanie w pogrzebie bliskiego przyjaciela Raimonda Vianello, aktora i prezentera telewizyjnego. Podczas uroczystości pogrzebowych transmitowanych przez kilka stacji telewizyjnych przyjął komunię, co wywołało ostre protesty natychmiast podchwycone przez włoskie media.

Adwokat Giuseppe Fabio Fabiani wysłał w tej sprawie telegram do Benedykta XVI (i agencji prasowej ANSA): „Zwracam się z prośbą do Waszej Świątobliwości o umożliwienie przystępowania do komunii także innym, zwykłym śmiertelnikom, którzy z różnych powodów żyją w separacji lub zostali zmuszeni do rozstania albo rozwodu i jako chrześcijanie cierpią, nie mogąc przystąpić do tego sakramentu. Szczególnie, gdy widzą w telewizji, że są traktowani inaczej od niektórych uprzywilejowanych. Proszę mi wyjaśnić, prywatnie lub publicznie, na mocy jakiego przywileju Berlusconi mógł to zrobić”.

[b]„Doszło do zgorszenia”[/b]

Emerytowany biskup Foggii Giuspe Casale stwierdził, że premier powinien powstrzymać się od przyjmowania komunii, bo nie tylko stara się o rozwód, ale nie zachowuje się po chrześcijańsku. Ksiądz Paolo Farinella, który w długim liście do Konferencji Episkopatu Włoch w ubiegłym roku ganił włoskich hierarchów za pobłażanie grzesznemu premierowi, tym razem wystosował list otwarty do przewodniczącego kardynała Angela Bagnasco, w którym czytamy: „Doszło do zgorszenia. Wierni myślą, że surowa reguła nie obowiązuje posiadającego władzę Berlusconiego, człowieka bez skrupułów moralnych, skorumpowanego i korumpującego innych”. Po czym następuje wykład z prawa kanonicznego, z którego wynika, że Berlusconi – przyjmując komunię w Mediolanie – ściągnął na siebie ekskomunikę.

We włoskich gazetach, szczególnie lewicowych, zaroiło się od ekspertów, w tym wielu politycznie zaangażowanych księży, którzy mówią o grzechu ciężkim profanacji hostii, a właściwie o supergrzeszniku Berlusconim. Podkreślają, że premier, choć żyje teraz w separacji (sprawa rozwodowa jest w toku), pozostaje w grzesznym cywilnym związku małżeńskim z Veroniką Lario, dla której porzucił pierwszą żonę, poślubioną w kościele Carlę Dall’Oglio, więc do komunii przystępować nie może.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Był w stanie łaski?[/srodtytul]

Motywowana bardziej politycznie niż religijnie medialna kampania dotyczy bardzo istotnej, bolesnej dla wielu rozwiedzionych i żyjących w nowych związkach wiernych, którzy nie mogą przystępować do komunii. Dlatego Watykan pospieszył z wyjaśnieniami. Arcybiskup Gianfranco Girotti z najwyższego sądu kościelnego rozpatrującego sprawy sumienia wyraził nadzieję, że Berlusconi przyjmował sakrament „w stanie łaski”. Wyjaśnił, że w całej sprawie najważniejsze jest to, by rozwiedzeni nie wchodzili w nowy związek, z nikim nie współżyli, odpokutowali i otrzymali rozgrzeszenie.

Dodał, że w sytuacji premiera, który rozstał się z drugą żoną, formalnie nic nie stoi na przeszkodzie, by teraz przystępował do komunii, jeśli spełnił pozostałe warunki. Polemikę uciął arcybiskup Rino Fisichella, przewodniczący Papieskiej Akademii Pro Vita. Oświadczył, że Kościół nie zmienił reguł, natomiast zmieniła się sytuacja Berlusconiego, który już nie żyje w cywilnym związku z drugą żoną, a więc nie pozostaje w stanie permanentnego grzechu. Formalny rozwód cywilny nie jest warunkiem koniecznym, by do komunii przystąpić, co wydaje się logiczne, bo Kościół cywilnych związków małżeńskich nie uznaje. Sakrament małżeństwa uważa za nierozerwalny, choć można starać się w sądzie kościelnym o unieważnienie małżeństwa.

[b]„Kiedy zmienicie zasady?”[/b]

Natomiast do dziś nie jest jasne, dlaczego Berlusconi przystąpił do komunii 10 lat temu podczas pogrzebu Bettina Craxiego w Tunezji. Wówczas był w związku z Veroniką Lario. Sakramentu udzielił mu jego spowiednik ksiądz Luigi Maria Verze. Można się domyślać, że z jakichś powodów udzielił mu wcześniej rozgrzeszenia.

Dwa lata temu Berlusconi w Porto Rotondo podczas mszy do komunii nie przystąpił, ale spytał biskupa Sebastiana Sanguinettiego: „Kiedy zmienicie zasady zabraniające rozwiedzionym przystępowanie do komunii?”. W odpowiedzi usłyszał: „Pan, który jest u władzy, może spytać o to kogoś znaczniejszego ode mnie”. Przebywający wówczas z pielgrzymką w Kanadzie Benedykt XVI powiedział dzień później w homilii w Quebecu, że tylko nienaznaczeni grzechem mogą przystępować do komunii.

Reklama
Reklama

Nad tą trudną kwestią Kościół pochylał się już wiele razy. Między innymi podczas synodu w Watykanie w 1980 roku. Wówczas Jan Paweł II postanowił niczego nie zmieniać. Reguła znalazła potwierdzenie w adhortacji apostolskiej z 1981 roku, w Katechizmie z 1992 roku, a także w liście Annus Internationalis Familiae Kongregacji Nauki Wiary kierowanej wówczas przez obecnego papieża.

Zdaniem wiceprzewodniczącego Stowarzyszenia Włoskich Teologów Marca Vergottiniego, być może w przyszłości Kościół katolicki zaakceptuje jakąś formę usankcjonowania drugiego związku małżeńskiego, jak to dzieje się w prawosławiu, które dopuszcza rozwody. Ale trudno spodziewać się, by nastąpiło to szybko.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1449
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1448
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama