Reklama

Miedwiediew: My również fałszowaliśmy historię

Przed 9 maja prezydent rozliczył się ze Stalinem. „Tych zbrodni nie można wybaczyć” – powiedział.

Publikacja: 07.05.2010 21:00

Dmitrij Miedwiediew udzielił gigantycznego, trzykolumnowego wywiadu wpływowemu dziennikowi „Izwiestia”. „Oddzielmy zwycięstwo od powojennych błędów ZSRR, państwa totalitarnego” – wezwał Rosjan.

Jak mówił, niezależnie od prywatnych ocen oficjalne stanowisko Rosji brzmi: „Stalin popełnił masę zbrodni wobec własnego narodu. I chociaż dużo pracował, a pod jego kierownictwem kraj odnosił sukcesy, tego, co zrobił własnemu narodowi, nie można wybaczyć”. Miedwiediew podkreślał też, że wojnę wygrał nie Józef Stalin, lecz narody ZSRR. Z tego powodu od razu w piątek jego wystąpienie ostro skrytykowali komuniści.

Prezydent zaprzeczył też, jakoby w Rosji miała miejsce rehabilitacja Stalina. „Niczego takiego nie ma i nie będzie. To absolutnie wykluczone”. Dlatego nie będzie sowieckiej symboliki ani „żadnych plakatów ze Stalinem”. Dyskusja o tym, czy na moskiewskich ulicach powinny się w Dniu Zwycięstwa pojawić wizerunki wodza, toczyła się praktycznie do ostatnich dni. Władze zdecydowały w końcu, że Stalina nie będzie.

Miedwiediew mówił wprost o totalitarnym reżimie w ZSRR. „Niestety, był to reżim, który łamał elementarne prawa i wolności. Nie tylko własnych obywateli (...). To samo było w innych państwach bloku socjalistycznego. Nie da się tego wykreślić z historii”.

Z jego słów wynikało, że zwycięstwo powinno pozostać dla zwykłego Rosjanina świętością. Ale to nie znaczy, że należy milczeć o represjach i o błędach Stalina. „Nie trzeba się wstydzić mówić całej prawdy o wojnie” – powiedział. Jego zdaniem „należy oddzielić misję Armii Czerwonej i państwa sowieckiego w czasie wojny od tego, co wydarzyło się potem”.

Reklama
Reklama

Miedwiediew po raz pierwszy zaprzeczył tezie, że historię fałszowali wyłącznie inni. „Sami też dopuszczaliśmy do fałszowania historii” – podkreślił. Jako przykład wymienił zbrodnię katyńską.

„Jest to mroczna strona, na której temat nie było prawdy. Do dziś – sprawdziłem to – ludzie z pełną powagą dyskutują o tym, kto podjął decyzję o kaźni polskich oficerów”.

Dodał, że prawda w końcu powinna zostać przedstawiona. I Rosjanom, i zainteresowanym nią cudzoziemcom. Stwierdził, że nadszedł czas, by udostępnić praktycznie wszystkie dokumenty archiwalne dotyczące II wojny światowej.

[i]—Justyna Prus z Moskwy[/i]

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1461
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1459
Świat
Indie i Chiny – wielkie starcie jest nieuniknione? Polska kupuje więcej złota niż Chiny
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1458
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama