Od marca kilkukrotnie przekładano początek wiosennego semestru w szkołach w związku z pojawieniem się w Korei Południowej pierwszego na świecie dużego ogniska koronawirusa SARS-CoV-2 poza Chinami. Uczniowie w tym czasie uczestniczyli w zajęciach realizowanych zdalnie za pośrednictwem internetu.

Epidemia osiągnęła szczyt w Korei Południowej 29 lutego - gdy w całym kraju wykryto 909 nowych zakażeń. W związku z wypłaszczeniem się krzywej zakażeń i spadkiem dobowej liczby zakażeń do kilkunastu-kilkudziesięciu dziennie, władze Korei Południowej rozpoczęły łagodzenie wprowadzonego w kraju reżimu kwarantanny.

W środę - tydzień później niż pierwotnie zakładano (w związku z pojawieniem się nowego ogniska koronawirusa związanego z klubami nocnymi w Seulu) - do nauki w liceach wrócili uczniowie najstarszych klas.

Nauczyciele apelują do uczniów o stosowanie się do norm pozwalających na utrzymanie dystansu społecznego.

W otwartych szkołach zarówno nauczyciele, jak i uczniowie muszą cały czas nosić maski. Ławki są od siebie oddalone co najmniej o metr, a wszystkie pomieszczenia są permanentnie wietrzone.

Do 1 czerwca do szkół podstawowych i średnich ma wrócić wszystkich 5,5 mln uczniów.

W przypadku wykrycia u któregokolwiek z uczniów szkoły koronawirusa cała szkoła będzie przechodzić w tryb nauki zdalnej do czasu uznania przez władze, że powrót do nauki stacjonarnej jest bezpieczny dla uczniów.

Według nowych wytycznych zakazane jest pojawianie się w szkole uczniów i nauczycieli, którzy mają powyżej 37,5 stopnia temperatury.

W ciągu ostatniej doby w Korei Południowej wykryto 32 nowe zakażenia koronawirusem. Łącznie w całym kraju od początku epidemii wykryto 11110 zakażeń wirusem i 263 zgony z powodu COVID-19.

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ