4 proc. chce zagłosować na innego kandydata w wyborach.
5 proc. ankietowanych nie wie jeszcze, na kogo odda głos.
Od początku września Biden niezmiennie, w kolejnych sondażach, utrzymuje 9 punktów procentowych przewagi nad Trumpem.
Reuters zwraca jednak uwagę, że specyfika wyborów prezydenckich w USA sprawia, że zdobycie bezwzględnej liczby głosów w wyborach nie musi dać zwycięstwa w wyborach prezydenckich, w których kluczową rolę odgrywa układ głosów w Kolegium Elektorskim (wyborcy w wyborach prezydenckich w USA wybierają - de facto - nie kandydata na prezydenta lecz elektorów, którzy oddają potem głosy na kandydata na prezydenta).
Tymczasem sondaże na poziomie stanów pokazują, że w wielu tzw. swing states, czyli stanach, w których żaden z kandydatów nie ma zdecydowanej przewagi i które mogą odegrać kluczową rolę w wyborze prezydenta, poparcie dla Trumpa i Bidena jest podobne.
83 proc. uczestników sondażu Reuters/Ipsos, którzy deklarują, że wezmą udział w wyborach twierdzi, że dokonali już ostatecznego wyboru popieranego przez siebie kandydata na prezydenta. 13 proc., w tym 10 proc. wyborców sympatyzujących z Partią Demokratyczną i 15 proc. wyborców Partii Republikańskiej, nie jest jeszcze pewnych swojego wyboru.
51 proc. ankietowanych chcących wziąć udział w wyborach deklaruje oddanie głosów przed 3 listopada - bądź głosując korespondencyjnie, bądź głosując przed tą datą w lokalach, w których będzie to możliwe.
6 proc. respondentów oddało już głos w wyborach.
Sondaż przeprowadzono na grupie 1314 dorosłych Amerykanów. Gotowość do oddania głosu w wyborach zadeklarowało 830. Margines błędu statystycznego wynosi 4 punkty procentowe.