Reklama

Rosjanie przeczytali mejle Obamy

Ubiegłoroczny atak rosyjskich hakerów na komputery Białego Domu był poważniejszy, niż dotychczas informowano – pisze „New York Times”.
Barack Obama ze strażnikami Parku Narodowego Everglades na Florydzie i z aligatorem. Zdjęcie z 22 kw

Barack Obama ze strażnikami Parku Narodowego Everglades na Florydzie i z aligatorem. Zdjęcie z 22 kwietnia

Foto: White House Press Office

Hakerom udało się przechwycić część korespondencji samego Baracka Obamy, choć najprawdopodobniej pośrednio, dzięki włamaniu się do skrzynek pocztowych jego współpracowników. Nie ma bowiem dowodów, pisze gazeta, że hakerom udało się wkraść na konta prezydenta USA i dostać do jego smartfona BlackBerry (który zawsze ma przy sobie osobiście Obama albo któryś z jego doradców).

Informacje z mejli, które mogą poczytać Rosjanie, nie należały do kategorii ściśle tajnych (posiadały status unclassified, czyli nie miały klauzuli tajności). Co nie znaczy, że nie było wśród nich informacji wrażliwych, istotnych z punktu widzenia państwa. Jak pisze „NYT", hakerzy mogli przejąć korespondencję z ambasadorami, zorientować się w planach prezydenta i prześledzić debaty na tematy legislacyjne.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama