Według szacunków CDC ok. 40 proc. zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 to przypadki bezobjawowe.

W sierpniu CDC zmieniło wytyczne dotyczące poddawania się testom na COVID-19 w przypadku kontaktu z osobą zakażoną koronawirusem, jeśli po takim kontakcie nie pojawiły się objawy - wyjątek miały stanowić osoby należące do grup ryzyka i osoby, którym poddanie się testom rekomendował lekarz lub urzędnicy odpowiedzialni za zdrowie publiczne.

Rekomendacja głosiła, że testom - z zachowaniem wyżej wymienionych wyjątków - nie musi poddawać się osoba, która weszła w bliski kontakt z osobą zakażoną (znajdowała się od niej w odległości mniejszej niż 1,8 metra), przez co najmniej 15 minut, ale po kontakcie tym nie pojawiły się u niej objawy zakażenia.

Rekomendację tę krytykowali wówczas lekarze wskazując, że CDC mogła ulec presji ze strony Białego Domu w tym zakresie.

We wrześniu rekomendacja CDC ponownie się zmieniła - agencja znów rekomendowała, by osoba mająca bliski kontakt przez 15 minut z chorym na COVID-19 poddała się testowi, nawet jeśli nie pojawiły się u niej symptomy zakażenia.

"W związku ze znaczeniem transmisji przez osoby bezobjawowe lub przedobjawowe, te wytyczne podkreślają potrzebę testowania osób bezobjawowych, w tym bliskich kontaktów osób z wykrytym zakażeniem SARS-CoV-2" - głosiły zmienione wytyczne.