W Polsce szczepienia przeciw koronawirusowi rozpoczęły się 27 grudnia przy użyciu szczepionki mRNA firm Pfizer i BioNTech. Jako pierwsi na COVID mogą szczepić się pracownicy służby zdrowia.

W programie emitowanym na antenie Polsat News marszałek Senatu Tomasz Grodzki i były marszałek izby wyższej Stanisław Karczewski zaszczepili się w szpitalu MSWiA w Warszawie. Szczepienia dokonała dr Marta Kamińska, choć wstępnie informowano, że politycy zaszczepią się nawzajem.

Czytaj także: Kursy tylko dla żołnierzy zaszczepionych na COVID. MON potwierdza

- Wrażenia jak przy grypie - skomentował po otrzymaniu szczepionki Grodzki.

Przed szczepieniem Grodzki przekonywał, że szczepienia dają szansę na "zatrzymanie biegu pandemii".

- Nie wahałem się ani przez moment, żeby wciąż udział w wydarzeniu, którego głównym celem jest zachęcenie ludzi do tego, żeby skorzystali z dobrodziejstwa szczepienia - oświadczył Grodzki przed szczepieniem.

Ocenił, że poza maseczkami, dystansem i dezynfekcją to szczepionki dają największą nadzieję, że - gdy zaszczepiona zostanie duża część populacji osób dorosłych - możliwy będzie powrót do normalności sprzed pandemii.

Stanisław Karczewski powiedział, że miał podobne motywacje, by zaszczepić się przed kamerami. - Każde życie jest bardzo ważne dla nas, lekarzy - podkreślił.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

- I dlatego jesteśmy tu razem po to, żeby namawiać, zachęcać i pokazać, że mamy pewność, że szczepionki są pewne, że mamy dobre zdanie o szczepionkach - dodał.

Obaj politycy ocenili, że szczepionka przeciw koronawirusowi SARS-CoV-2 jest bezpieczna. Podkreślali, że otrzymała certyfikat amerykańskiej FDA oraz Europejskiej Agencji Leków.

- Kilka milionów osób już zostało zaszczepionych, nikt nie miał czipa, do nikogo nie odezwał się Bill Gates - mówił Grodzki. Dodał, że choć mogą pojawić się efekty uboczne, to relacja koszt-korzyść szczepienia a choroby COVID jest gigantyczna i przemawia za tym, by się szczepić.

Po szczepieniu marszałek Senatu mówił, że "pani doktor zrobiła to niezwykle delikatnie, igła jest niewielka". Dodał, że jutro może wystąpić u niego lekki obrzęk lub stan podgorączkowy. - A może nie, bo każdy reaguje indywidualnie - dodał. - Jeśli chodzi o samą procedurę, nie ma się czego obawiać - zaznaczył.

Stanisław Karczewski powiedział, że od lat szczepi się przeciw grypie i innym chorobom. - Czuje się podobnie. Lekkie ukłucie, porównywalne z ukąszeniem komara - relacjonował dodając, że "na razie czuje się dobrze". - Mam nadzieję, że jutro też będę się czuł dobrze - zaznaczył.

Były marszałek Senatu podkreślił, że poważne powikłania po szczepieniach zdarzają się niezwykle rzadko. - Warto o nich pamiętać, ale nie trzeba bać się szczepień - mówił.

Obaj politycy apelowali, by nie bać się szczepień.

- Zachęcam wszystkich do szczepień, one są dla nas wszystkich, abyśmy wspólnie pokonali tę zarazę, tę epidemię - powiedział Stanisław Karczewski.