Chiny uważają Tajwan za zbuntowaną prowincję. Pekin nigdy nie wyrzekł się użycia siły w celu przywrócenia swojej suwerenności nad wyspą.

We wtorek tajwańscy żołnierze wzięli udział w ćwiczeniach, których celem było odparcie ataku ze strony Chin, które w ostatnich miesiącach zwiększają presję na Tajwan, a aktywność chińskiego lotnictwa i chińskiej floty wokół wyspy rośnie.

- Niezależnie od tego co dzieje się wokół Cieśniny Tajwańskiej, nasza determinacja jeśli chodzi o ochronę ojczyzny nigdy się nie zmieni - oświadczył gen. Chen Chong-ji, dyrektor departamentu sztuki wojennego komentując ćwiczenia w bazie wojskowej Hukou, na południe od Tajpej.

Gen. Chen podkreślił, że ćwiczenia miały pokazać determinację Tajwanu jeśli chodzi o chęć utrzymania pokoju po obu stronach Cieśniny poprzez pokaz siły.

Ćwiczenia miały też zapewnić mieszkańców wyspy, że armia zachowuje czujność przed zbliżającymi się obchodami Chińskiego Nowego Roku, gdy wielu żołnierzy uda się na przepustki.

Chiny dysponują marynarką wojenną liczącą 350 jednostek (w jej skład wchodzą m.in. dwa lotniskowce i 56 okrętów podwodnych). Chiny posiadają też ok. 2 tysięcy myśliwców i bombowców oraz 1 250 rakiet balistycznych ziemia-ziemia.

Flota Tajwanu składa się z ok. 86 jednostek, z czego niemal połowa to kutry rakietowe straży przybrzeżnej.