Słowa Alaviego to rzadki przypadek wystąpienia przedstawiciela irańskich władz, który przyznaje, że jego kraj może zmienić politykę jeśli chodzi o irański program atomowy, który - w swoim założeniu - jest pokojowy.

Al Jazeera przypomina, że w 1990 roku duchowy przywódca kraju, ajatollah Ali Chamenei, obłożył fatwą broń atomową.

- Nasz program atomowy jest pokojowy, a fatwa nałożona przez najwyższego przywódcę oznacza zakaz broni atomowej, ale jeśli pchną Iran w tym kierunku, wtedy nie będzie to wina Iranu, tylko tych, którzy go popchnęli - powiedział Alavi.

- Jeśli kot zostanie zepchnięty do narożnika, może zachować się tak, jak nie zachowałby się wolny kot - dodał minister podkreślając, że w obecnej sytuacji Iran nie planuje działań w kierunku pozyskania broni atomowej.

W 2018 roku prezydent USA Donald Trump wycofał jednostronnie USA z porozumienia nuklearnego z Iranem co pociągnęło za sobą ponowne nałożenie sankcji na Teheran, w tym embarga na zakup irańskiej ropy.

W odpowiedzi Iran zaczął wzbogacać uran ponad poziom wskazany jako dopuszczalny w porozumieniu.

Ajatollah Chamenei wezwał w niedzielę USA do zawieszenia wszystkich sankcji.