Niemiecką ofertę opracowuje urząd kanclerski. Na stole jest kilka możliwości. Jedną z najbardziej obiecujących jest tzw. snapback (od czapki z daszkiem, którą można przekręcić): mechanizm pozwalający na wstrzymanie importu gazu nowym rurociągiem w odpowiedzi na wrogie zachowanie Rosji. Ale Berlin znalazł się tu między młotem i kowadłem. Z jednej strony Waszyngton chciałby, aby uruchamianie snapbacku było automatyczne, a w jego opracowaniu uczestniczyła Ukraina. Z drugiej Moskwa jest kategorycznie przeciwna jakiejkolwiek formie takiego rozwiązania i grozi procesami, gdyby do niego doszło.