Stanowa policja potwierdziła zdarzenie, nie informując o liczbie osób, które ucierpiały w jego wyniku. Liczbę dziewięciu ofiar podał natomiast Boston Globe. O dziesięciu osobach przetransportowanych do szpitala donosi z kolei ABC News.

Reporterka Cheryl Fiandaca z WBZ-TV informuje, że sprawcą wypadku jest 57-letni kierowca taksówki, który miał stracić kontrolę nad swym pojazdem i uderzył w miejsce, gdzie na postoju zebrali się inni taksówkarze.

CBS Global twierdzi, że kierowca współpracuje ze śledczymi, a pierwsze doniesienia mówią, że kierowca nie miał złych zamiarów i do wypadku doprowadził nieumyślnie.

Telegraph donosi, że kierowca pozostał na miejscu zdarzenia i jest obecnie przesłuchiwany przez policję. Daniel Linskey, były szef policji w Bostonie, stwierdził, że spokojna reakcja funkcjonariuszy sugeruje tragiczny wypadek, a nie celowy atak. - Powinny się pojawić siły taktyczne i inne jednostki specjalne, tymczasem nic takiego nie widzimy - powiedział w CNN. Dodał również, że obszar raczej nie był uczęszczany przez turystów, a przez kierowców taksówek.