Mucha śrubowa to pasożyt, który atakuje zwierzęta i zjada żywe mięso. Pasożyty składają jaja w otwartych ranach bydła, zwierząt domowych i ludzi. Nowe przypadki zakażeń wykryto u cieląt, kozy oraz psa. Agencja Associated Press donosi o rozszerzeniu się epidemii na stan Nowy Meksyk. Władze USA wdrażają kwarantannę i masowe zrzuty sterylnych samców much, z kolei Kanada podjęła decyzję o natychmiastowym wstrzymaniu importu bydła i zwierząt gospodarskich z Teksasu.
Inwazja groźnego pasożyta w USA. Wykryto nowe ogniska
Jak poinformował Departament Rolnictwa USA (USDA), potwierdzono trzy kolejne przypadki zakażenia muchy śrubowej, pasożyta który pierwotnie wystepował w całej Ameryce, a w Stanach Zjednoczonych wytępiono go w latach 80. Mucha śrubowa w ostatnich latach znów nagle zaczęła rozprzestrzeniać się w Meksyku, gdzie w ubiegłym roku doszło nawet do zakażenia człowieka. Rząd Meksyku ogłosił wówczas rozpoczęcie budowy zakładu sterylizacji much śrubowych, by walczyć z plagą. Po 60 latach gatunek ponownie dotarł do USA.
Jedno z ognisk wykryto poza dotychczasowym obszarem kwarantanny w Teksasie. Służby weterynaryjne potwierdziły obecność larw u trzech cieląt i kozy na terenie Teksasu. Piąty przypadek dotyczy małego psa z sąsiedniego stanu Nowy Meksyk, w hrabstwie Lea.
Władze Nowego Meksyku natychmiast rozpoczęły kontrolę terenu wokół posesji, gdzie przebywał pies. Zwierzę nie opuszczało wcześniej stanu. – Jeśli znajdziemy zainfekowane muchy, kontrole zwierząt w okolicy zostaną nasilone – zapowiedziała stanowa lekarz weterynarii Nowego Meksyku, Samantha Holeck.
Czytaj więcej
Szczury i pasożyty rozprzestrzeniają się w obozach namiotowych w Strefie Gazy, gdzie schronienie znaleźli przesiedleni Palestyńczycy. Gryzą palce r...
Kwarantanna w USA. Stany walczą z mięsożernym pasożytem
Wokół każdego wykrytego ogniska zakażenia wyznaczono 20-kilometrowe strefy kwarantanny. Ma to ograniczyć przemieszczanie zwierząt i zatrzymać postęp inwazji. Eksperci obawiają się, że oprócz bydła ucierpieć mogą miliony dzikich jeleni wirginijskich żyjących w Teksasie.
Naukowiec Edward Burgess, entomolog z Uniwersytetu na Florydzie, w rozmowie z Associated Press tonuje jednak nastroje i wyjaśnia, że wysyp nowych zgłoszeń to efekt większej czujności. – Gdy pojawia się ten pierwszy przypadek, wszyscy stają się czujni. A kiedy czegoś szukasz, istnieje większe prawdopodobieństwo, że to znajdziesz – tłumaczy Burgess.
Czytaj więcej
Przez dekady zdolność spontanicznego rozwiązywania problemów uznawano za cechę charakterystyczną zwierząt o stosunkowo dużych mózgach. Najnowsze ba...
Inwazja muchy śrubowej. Straty dla gospodarki USA
Agencja Associated Press przypomina, że larwy tego gatunku wwiercają się głęboko w rany, co powoduje rozległe infekcje bakteryjne. Bez szybkiego podania leków zakażone zwierzę umiera w ciągu kilku tygodni.
Amerykański przemysł mięsny próbuje za wszelką cenę zablokować rozwój epidemii, która na dobre zaczęła się pod koniec 2024 r. w Meksyku. W tym celu Departament Rolnictwa USA wdraża tzw. technikę bezpłodnego owada. Polega ona na zrzucaniu z powietrza milionów laboratoryjnie wysterylizowanych samców, co ostatecznie ma doprowadzić do wyginięcia gatunku. Kluczem jest biologia samic muchy śrubowej, które łączą się w pary tylko raz w życiu. Jeśli zostaną zapłodnione przez sterylnego samca, z jaj nic się nie wylęgnie, a linia gatunkowa wymrze.
Na ten moment sytuacja nie wpłynęła na ceny wołowiny, ale na rynkach widać już nerwowość. Kanada zablokowała czasowo import jakichkolwiek zwierząt gospodarskich z Teksasu.
Spór o metody walki z plagą
Gubernator Teksasu Greg Abbott uspokaja hodowców, wskazując na uruchomienie specjalnej infolinii i mapy zgłoszeń. Zaznacza, że jest to przypadłość łatwa do wyleczenia przy szybkiej reakcji.
Innego zdania są lokalni urzędnicy zajmujący się rolnictwem. Komisarz ds. rolnictwa w Teksasie, Sid Miller, ostro krytykuje powolne działania federalne. Proponuje masowe użycie zatrutych przynęt. Metoda ta nie ma jednak poparcia ekspertów USDA, gdyż niesie ryzyko skażenia środowiska i otrucia ludzi.