Według nowych restrykcji związanych z pandemią kościoły pozostają otwarte, ale może w nich przebywać najwyżej jeden wierny na 20 metrów kwadratowych. Do tej pory było to 1 os. / 15 mkw.

Zdaniem polityków Lewicy, w związku z wysoką liczbą zakażeń koronawirusem, w najbliższych dniach kościoły powinny być zamknięte. 

- Wirus nie rozróżnia, skupiska ludzi to skupiska ludzi - przekonywała w Sejmie posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

W ocenie polityków, często dochodzi do łamania obowiązujących przepisów. Na dowód przedstawiono zdjęcia z kościołów, gdzie w niedzielę nie przestrzegano limitu wiernych.

- To kompromitacja państwa, to kapitulacja państwa, które nie potrafi poradzić sobie z jedną z większych instytucji w Polsce jaką jest Kościół katolicki - ocenił Krzysztof Śmiszek.

Wiceszef klubu Lewicy zapowiedział, że w tej sprawie zostanie złożone zawiadomienie do sanepidów. - W wielu miejscach doszło do złamania prawa, doszło także do możliwości zakażenia się na wielką skalę, dziesiątki czy setki osób zgromadzone w jednym miejscu to jest bomba z opóźnionym zapłonem - powiedział wiceszef Lewicy.