- Rosja nigdy nie atakuje nikogo pierwsza - przekonywał sekretarz prasowy prezydenta w wywiadzie dla programu „Moskwa. Kreml. Putin” w telewizji Rossija 1. Jego słowa cytuje agencja Interfax, dodając, że „krążące na Zachodzie, a także w Kijowie pogłoski o możliwej rosyjskiej inwazji na Ukrainę” to według rzecznika Kremla „pusta i bezpodstawna eskalacja napięcia”. - Federacja Rosyjska nie stanowi dla nikogo zagrożenia - mówił Pieskow.

„Jednocześnie Pieskow nie wykluczył prowokacji mających na celu uzasadnienie takich twierdzeń” - pisze rosyjska agencja. Sekretarz prasowy Władimira Putina ostrzegł przy tym, że „próby siłowego rozwiązania konfliktu w Donbasie będą miały poważne konsekwencje”.

Pieskow mówił, że „Moskwa dokłada wszelkich starań, aby rozwiązać konflikt na południowo-wschodniej Ukrainie, przestrzegając porozumień mińskich i formatu normandzkiego”.

Czytaj więcej

Putin przez 4 godziny i 8 minut mówił o NATO, gazie i torturach

Od tygodni trwają spekulacje dotyczące wojsk, jakie Kreml gromadził na granicy z Ukrainą. Kijów, podobnie jak zachodni politycy, komentatorzy i eksperci, obawia się inwazji rosyjskich wojsk.

W sobotę Rosja poinformowała o wycofaniu z ćwiczeń 10 tysięcy żołnierzy i skierowaniu ich do koszar. Chodzi głównie o żołnierzy dyslokowanych w pobliżu granicy z Ukrainą. Tymczasem ze zdjęć satelitarnych wynika, że dochodzi do nowych rozlokowań.

Czytaj więcej

Sprzeczne informacje na temat ruchów rosyjskich wojsk na granicy z Ukrainą

Według amerykańskiej firmy Maxar Technologies do rosyjskiego garnizonu przybyła nowa jednostka na poziomie brygady, składająca się z kilkuset pojazdów opancerzonych, w tym bojowych wozów piechoty, czołgów, artylerii samobieżnej i sprzętu obrony przeciwlotniczej.