O decyzji poinformował rzecznik Pentagonu, Sean Parnell. „Decyzja ta jest następstwem gruntownej analizy rozmieszczenia sił (...) w Europie i wynika z potrzeb oraz warunków panujących na miejscu” - przekazał w oświadczeniu. 

Wysoki rangą urzędnik Pentagonu, który nie chciał ujawniać swojego nazwiska, odniósł się do sprawy w rozmowie z Reutersem. Jak zaznaczył, ostatnie wypowiedzi strony niemieckiej były „niestosowne i mało pomocne”. Dodał też, że prezydent Donald Trump ma powody, by na nie reagować, bo utrudniają one współpracę.

Rozmówca agencji stwierdził również, że po wycofaniu części wojsk liczba amerykańskich żołnierzy w Europie wróci mniej więcej do poziomu sprzed 2022 r. – czyli sprzed momentu, gdy po ataku Rosji na Ukrainę prezydent Joe Biden zwiększył ich liczbę.

Z Niemiec ma zostać wycofana jedna brygadowa grupa bojowa. Planowany wcześniej przerzut jednostki artylerii dalekiego zasięgu ostatecznie nie dojdzie zaś do skutku.

Proces wycofywania wojsk ma potrwać od sześciu do dwunastu miesięcy – wskazał w oświadczeniu Parnell.

Czytaj więcej

Spór Friedricha Merza z Donaldem Trumpem może zakończyć się wycofaniem żołnierzy USA z Niemiec

Wcześniej Donald Trump groził wycofaniem żołnierzy z Niemiec

Donald Trump wrócił do groźby dotyczącej wycofania części żołnierzy z Niemiec – którą formułował pod adresem tego kraju już w 2020 r. – 30 maja. „Stany Zjednoczone analizują i rozważają możliwe zmniejszenie liczby wojsk w Niemczech; decyzja w tej sprawie zostanie podjęta w najbliższym czasie” – napisał prezydent USA w należącym do niego serwisie Truth Social. W tle jest spór amerykańskiego przywódcy i kanclerza Niemiec Friedricha Merza dotyczący wojny USA i Izraela z Iranem.

Przedstawiciel amerykańskiej administracji już wcześniej w rozmowie z agencją Reutera miał przyznać, iż Trump omawiał możliwość wycofania części amerykańskich żołnierzy z Europy. 

Wpis Trumpa dotyczący możliwej redukcji obecności wojskowej USA w Niemczech pojawił się kilka godzin po spotkaniu Generalnego Inspektora Bundeswehry gen. Carstena Breuera z amerykańskim podsekretarzem obrony Elbridgem Colbym i innymi przedstawicielami Pentagonu. Tematem była nowa strategia militarna Niemiec, która – jak pisał Colby we wcześniejszej serii wpisów na X – przewiduje uczynienie z niemieckiej armii największych wojsk konwencjonalnych w Europie.

Colby pisał, że NATO „nie może być dłużej papierowym tygrysem” (to nawiązanie do słów Trumpa), a Niemcy „przejmują wiodącą rolę” w procesie transformacji Sojuszu po „latach rozbrojenia”.

Gen. Breuer mówił po spotkaniu z amerykańskim podsekretarzem obrony, że Colby wyraził „duże uznanie” dla nowej strategii militarnej Niemiec. Z jego wypowiedzi nie wynikało, by przedmiotem rozmów była ewentualna redukcja obecności wojskowej USA w Niemczech. 

Czytaj więcej

Ilu jest żołnierzy amerykańskich w Polsce? Znamy liczbę

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz oczekuje od USA zakończenia wojny z Iranem

Groźba wycofania części amerykańskich żołnierzy z Niemiec pojawiła się po tym, jak kanclerz Niemiec Friedrich Merz stwierdził, iż władze Iranu „upokarzają USA” w toku negocjacji dotyczących porozumienia pokojowego kończącego wojnę USA i Izraela z Iranem. – Irańczycy są najwyraźniej bardzo biegli w negocjacjach, albo raczej bardzo biegli w braku negocjacji, pozwalają Amerykanom podróżować do Islamabadu, a potem wyjeżdżać bez osiągnięcia czegokolwiek – mówił 27 kwietnia kanclerz Niemiec w czasie spotkania ze studentami w Marsbergu. 

Merz stwierdził następnie, że USA są „upokarzane przez irańskie przywództwo, zwłaszcza tzw. Strażników Rewolucji (chodzi o Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej). – Mam nadzieję, że to skończy się tak szybko, jak to możliwe – dodał.

Żołnierze USA w Europie (stan na 2025 rok)

Żołnierze USA w Europie (stan na 2025 rok)

Foto: PAP

Polityk powiedział też, że USA nie konsultowały z Niemcami i innymi europejskimi sojusznikami rozpoczęcia działań militarnych przeciw Iranowi. – Gdybym wiedział, że będzie to trwało pięć-sześć tygodni i będzie się tylko pogarszać, powiedziałbym mu to nawet dobitniej – przyznał. 

Podkreślił również, że wojna USA i Izraela z Iranem kosztuje Niemcy „mnóstwo pieniędzy podatników”. Na słowa te Trump zareagował 28 kwietnia wpisem w serwisie Truth Social. „Kanclerz Merz sądzi, że jest w porządku, aby Iran miał broń atomową. Nie wie, o czym  mówi!” – napisał. W rzeczywistości Merz podkreślał jednak, że Iran nie może posiadać broni atomowej. 

Czytaj więcej

Jędrzej Bielecki: Trump, akuszer niemieckiej potęgi

Dzień po wpisie Trumpa Merz stwierdził, że relacje Niemiec z USA są dobre, mimo sporu o Iran. Powtórzył jednak, że Niemcy odczuwają konsekwencje wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem oraz zamknięcia cieśniny Ormuz. – I w związku z tym wzywam, aby ten konflikt został rozwiązany – dodał. 

Na Starym Kontynencie stacjonuje ponad 68 tys. żołnierzy USA, z czego ok. 36,5 tysiąca w Niemczech, a niespełna 10 tysięcy w Polsce. W połowie lat 80. XX wieku, gdy trwała zimna wojna między Zachodem a ZSRR, w Niemczech stacjonowało ok. 250 tys. żołnierzy USA.