Wysokiej rangi hiszpańskie źródła rządowe tłumaczą naszej gazecie: “zarówno dla Hiszpanii jak i dla Niemiec Polska stanowi fundamentalny element projektu europejskiego. Musimy znaleźć kompromis, który pozwoli na uratowanie twarzy obu stron, z zastrzeżeniem, że prymat prawa europejskiego musi być zachowany bo to jest fundament konstrukcji europejskiej. Nie ma dziś ważniejszej dla Unii sprawy, niż rozwiązanie sporu z Polską. Ale jesteśmy przekonani, że polski rząd będzie starał się pójść w tej sprawie na kompromis”.

W miniony czwartek kanclerz Angela Merkel odebrała w Hiszpanii z rąk króla Filipa VI tegoroczną Europejską Nagrodą im. Karola V. Odbyła przy tej okazji długą rozmowę z premierem Pedro Sanchezem. Po jej zakończeniu kanclerz oświadczyła: “unijni partnerzy Polski powinni odejść od konfrontacji, a zamiast tego rozmawiać z rządem w Warszawie, aby znaleźć rozwiązanie trudności we wzajemnych stosunkach”.

Czytaj więcej

Jacek Czaputowicz, były szef MSZ
Jacek Czaputowicz: Czy ktoś za granicą lubi polski rząd? Nikt nie przychodzi mi do głowy

W czasie pożegnalnej wizyty w Warszawie 11 września Angela Merkel zapowiedziała, że zaangażuje się w rozwiązanie sporu między Polską i UE. Wskazywała też, że orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE nie mogą być jedynym sposobem dochodzenie do porozumienia. Konieczny jest dialog polityczny. 

Ostrożny optymizm co do szybkiego zatwierdzenia KPO i uruchomienia Funduszy Odbudowy dla Polski panuje także nad Wisłą. Źródła rządowe powiedziały “Rzeczpospolitej”, że powinno to się stać jeszcze przed połową listopada. Dzięki temu nasz kraj mógł otrzymać w tym roku 13-procentową zaliczkę wartego 37 mld euro funduszu czyli blisko 5 mld euro. 

Ten optymizm umacnia deklaracja szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, w której uznała, że blokowanie Funduszu nie byłoby dobrym sposobem na rozwiązanie kryzysu wynikłego z orzeczenia TK z 7 października. 

Źródła w Rzymie wskazują “Rzeczpospolitej”, że o ile Bruksela będzie się domagała respektowania prymatu prawa europejskiego “de facto”, to już niekoniecznie “de iure”. Kompromis mógłby więc polegać na zobowiązaniu polskich władz do respektowania orzeczeń TSUE, w szczególności odnośnie likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego mimo, iż orzeczenie TK pozostanie teoretycznie w mocy. 

To zobowiązanie mogłoby przybrać kształt deklaracji rządu Polski na szczycie przywódców UE w czwartek i piątek. Zdaniem naszych rozmówców z uwagi na swoje znaczenie porozumienie nie będzie bowiem możliwe na wtorkowym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE w Brukseli. 

Decyzje na szczytach są przyjmowanie w drodze jednomyślności. Premier Holandii Mark Rutte już apelował o zamrożenie środków dla Polski. Jednak zdaniem naszych rozmówców “istnieje bardzo duża presja w stolicach “27” aby rozwiązać tą sprawę”. 

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Orzeczenie TK stało się też kluczowym tematem kampanii przed wyborami we Francji w kwietniu. Aż 10 kandydatów skrajnej, ale też umiarkowanej opozycji poparło stanowisko Warszawy. To wpływa na złagodzenie podejście do Polski Emmanuela Macrona.