Rosyjska szczepionka przeciw koronawirusowi jest testowana przez Europejską Agencje Leków. Na zakup Sputnika V zdecydowały się już m.in. Słowacja i Węgry. 

Negocjacje w sprawie zakupu szczepionek wkrótce mają rozpocząć Niemcy. Podpisanie umowy przedwstępnej zapowiedziały m.in. władze Bawarii. 

Na Słowację trafiło łącznie 200 tys. dawek szczepionki. Wcześniej premier zapowiadał, że do końca marca liczba dostarczonych dawek wyniesie 400 tysięcy.

W sumie zamówiono dwa miliony dawek. W środę Państwowy Urząd Kontroli Leków poinformował, że nie otrzymał od producenta szczepionki wystarczających informacji na temat preparatu. Z tego powodu nie zapadła decyzja w sprawie szczepionki.

Agencja w ramach zatwierdzenia użycia szczepionki zbadała dokumentację, przeprowadziła inspekcję zakładów produkcyjnych i wykonała badania laboratoryjne.

W czwartek ogłoszono, że szczepionka, która została wysłana przez Rosjan wykazuje inne cechy niż preparat przebadany w naukowym magazynie "Lancet".

Urząd powtórzył, że z powodu niewystarczających danych dostarczonych przez producenta nie był w stanie określić korzyści i zagrożeń wynikających z przyjęcia szczepionki.

Kryzys zakończony dymisją premiera

Zamówienie przez premiera Igora Matovicia rosyjskich szczepionek doprowadziło do sporu wewnątrz rządu. Decyzja o zakupie Sputnika V została podjęta bez wiedzy koalicjantów.

By rozwiązać spór, premier zrezygnował ze stanowiska, a w nowym gabinecie objął tekę ministra. Nowym premierem Słowacji został dotychczasowy minister finansów Eduard Heger.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ