Ponad połowa mieszkańców Australii zamieszkuje obecnie te części kraju, które są objęte lockdownami. Lockdown obowiązuje m.in. w największym mieście Australii, Sydney, gdzie wprowadzono go 26 czerwca a w ostatnich dniach przedłużono do końca września.

W weekend w Australii miały miejsce protesty przeciwko obostrzeniom.

- (Lockdowny) nie mogą trwać wiecznie. Tak się nie da w dłuższej perspektywie żyć w tym kraju - mówił Morrison w czasie konferencji prasowej w stolicy Australii, Canberze.

- Ponieważ jeśli nie przy 70 proc. (zaszczepionych) i 80 proc., to kiedy? To kiedy? Musimy podjąć decyzję i musimy przygotować się do tej decyzji, i przygotować kraj do tej decyzji - dodał australijski premier.

Rząd Australii w ubiegłym miesiącu przedstawił czteroetapowy plan łagodzenia obostrzeń w momencie, gdy 70 proc. Australijczyków w wieku powyżej 16 lat zostanie zaszczepionych.

Plan przewiduje, że po osiągnięciu wyszczepienia na poziomie 80 proc. w kraju stosowane będą tylko punktowe lockdowny, a zaszczepieni Australijczycy będą mogli swobodnie podróżować po kraju.

Jednak władze stanów Australia Zachodnia i Queensland wyraziły obawy co do tego planu, ponieważ - jak podkreślały - sformułowano go przed pojawieniem się dużego ogniska zakażeń w Nowej Południowej Walii, gdzie w ostatnich trzech dniach dobowa liczba zakażeń przekracza 800.

W ciągu ostatniej doby w Nowej Południowej Walii wykryto 818 zakażeń, o 12 mniej niż dobę wcześniej, gdy zanotowano najwyższą - jak dotąd - dobową liczbę zakażeń w tym stanie.

W skali całego kraju w pełni zaszczepionych na COVID-19 jest 30 proc. osób w wieku powyżej 16 lat.

52 proc. Australijczyków w wieku powyżej 16 lat zaszczepiono co najmniej jedną dawką szczepionki.

Premier Nowej Południowej Walii, Gladys Berejiklian, w poniedziałek stwierdziła, że mieszkańcy stanu muszą nauczyć się żyć z wirusem.

- Kiedy osiągniemy 80 proc. (wyszczepienia) dwiema dawkami, każdy stan będzie musiał żyć z COVID. Nie da się powstrzymać Delty na zawsze - podkreśliła.