Reklama

Izrael grozi kolejną inwazją na Gazę

Na opanowane przez Hamas palestyńskie terytorium znów posypały się pociski. To izraelska odpowiedź na ataki rakietowe

Publikacja: 03.04.2010 02:20

Zbombardowane domy w Strefie gazy

Zbombardowane domy w Strefie gazy

Foto: AFP

Od tygodnia na pograniczu Strefy Gazy z Izraelem dochodzi do starć między palestyńskimi radykałami a izraelskim wojskiem. Kilkakrotnie doszło do wymiany strzałów, a na terytorium Izraela spadło kilkadziesiąt rakiet Kassam. W piątek Izrael zdecydował się na atak odwetowy. Lotnictwo dokonało 13 nalotów na Strefę, niszcząc „nielegalne zakłady zbrojeniowe Hamasu“.

Zdaniem Palestyńczyków bomby spadły na obiekty cywilne: warsztaty ślusarskie, mleczarnię i farmy. W wyniku eksplozji – choć Izraelczycy specjalnie dokonali nalotów nocą, aby uniknąć ofiar cywilnych – lekko rannych zostało czworo dzieci, m.in. niemowlę. Wszystkie zostały trafione kawałkami szkła z rozbitych szyb.

– Oni zawsze mówią, że atakują „terrorystów“, ale w Gazie to niemożliwe. Zaludnienie jest tu zbyt gęste – powiedziała „Rz“ Lubna Masarwa z organizacji Wolna Gaza. – Również tym razem celem było sterroryzowanie ludności cywilnej. To się w pełni udało, ludzie w Strefie Gazy są przerażeni.

Izrael tymczasem ostrzega, że to dopiero początek. – Jeżeli rakiety nie przestaną spadać na nasze terytorium, przeprowadzimy kolejną wielką ofensywę przeciw Hamasowi – zapowiedział wicepremier Silwan Szalom. – Nie pozwolimy, aby nasze dzieci znów wzrastały w atmosferze strachu.

Szalom ostrzegł przed „kolejną ofensywą“, bo w ostatnich latach izraelskie wojsko już kilkakrotnie wkraczało na teren Strefy. Ostatni raz na przełomie 2008 i 2009 roku. Doszło wtedy do masowych nalotów, miasto Gaza zostało otoczone przez czołgi. Zginęło około 1,4 tys. Palestyńczyków i 13 Izraelczyków.

Reklama
Reklama

Nie wygląda jednak na to, żeby Hamas obawiał się kolejnej konfrontacji. Pomimo ostrzeżenia Szaloma w odpowiedzi na izraelskie naloty palestyńscy radykałowie wystrzelili w stronę Izraela siedem pocisków Kassam. W wyniku ataku nikomu nic się nie stało.

– Świat nas krytykuje, potępia za nasze „barbarzyństwo“. Tymczasem normalne państwo nie mogłoby tolerować sytuacji, gdy z sąsiedniego terytorium spadają na nie rakiety. Rakiety, które są wystrzeliwane na oślep w stronę terenów zamieszkanych przez cywilów – powiedział „Rz“ Israel Midad, prawicowy izraelski działacz społeczny.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1458
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1456
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama