Chodzi o tekst o Holokauście autorstwa Richarda Cohena, który ukazał się w sobotnim wydaniu dziennika.
– Natychmiast skontaktowaliśmy się z kierownictwem redakcji „Washington Post”, domagając się, by w przyszłości nie dopuszczali się takich przeinaczeń – mówi „Rz” rzecznik Ambasady RP w Waszyngtonie Paweł Maciąg.
Swój sprzeciw w formie pisemnej wyraziło też kilku przedstawicieli Polonii. Jak dotąd dziennik opublikował tylko list autorstwa prezesa Fundacji Kościuszkowskiej Aleksa Storożyńskiego, laureata dziennikarskiej Nagrody Pulitzera. Nazwał on sformułowanie użyte przez Cohena „obraźliwym dla Polaków”.
W rozmowie z „Rz” Storożyński zapowiedział, że będzie nakłaniał redakcje w USA, poczynając od agencji prasowej AP, by wprowadziły w „księgach stylu” (zbiorach norm stylistycznych i językowych) zapis, na mocy którego sformułowanie „polskie obozy” było automatycznie usuwane z tekstów podczas ich redagowania. – Mam nadzieję, że polskie władze i media, a także organizacje polonijne włączą się do tej akcji – mówi „Rz” Storożyński.