Reklama
Rozwiń
Reklama

Iran bardzo ważny dla Niemiec

Tajna misja czy lobbing? Były kanclerz Niemiec zabiega o spotkanie z prezydentem Iranu Mahmudem Ahmadineżadem

Publikacja: 20.02.2009 18:49

Nie jestem czynnym politykiem, ale chcę przeprowadzić jedną czy dwie rozmowy – oświadczył Gerhard Schröder w Teheranie, gdzie przebywać będzie do niedzieli. Nie ukrywa, że liczy na spotkanie z prezydentem Iranu, który nawoływał m.in. do „wymazania” Izraela z mapy. „Schrödera zawsze stać na prowokację“ – pisze „Spiegel Online”.

Nie jest tajemnicą, że jego irańska ekspedycja została uzgodniona z niemieckim MSZ. To zwykła praktyka w przypadku zagranicznych podróży byłego kanclerza. Ale tym razem niemieckie media zastanawiają się, czy Schröder nie zawiózł do Teheranu posłania z Waszyngtonu lub od niemieckiego rządu.

– Nie mam żadnej misji prócz dobrych relacji – zapewnił Schröder. Zabiega o nie na pewno w imieniu niemieckiego przemysłu, tak jak czyni to w relacjach z Rosją, promując budowę gazociągu Nord Stream. Przewodniczy zresztą radzie nadzorczej spółki budującej bałtycką rurę.

Teheran pamięta, że Schröder jest przeciwnikiem wprowadzenia sankcji związanych z irańskim programem atomowym. Inaczej niż Frank- Walter Steinmeier, szef niemieckiego MSZ i jeden z najbliższych przyjaciół byłego kanclerza, który wezwał niedawno do zaostrzenia sankcji.

– Niemiecka polityka wobec Iranu jest modelowym przykładem stosowania podwójnych standardów – zwraca „Rz” uwagę Mohamed Schas z irańskiego ugrupowania opozycyjnego w Niemczech. Niemcy są nadal najważniejszym w Europie partnerem gospodarczym Iranu objętego sankcjami ONZ (dwa lata temu Berlin miał zresztą obiekcje, czy są potrzebne).

Reklama
Reklama

Wartość wymiany handlowej sięga 4 mld euro. Berlin nie zamierza zrezygnować z rządowych gwarancji kredytowych Hermesa dla niemieckich firm eksportujących do Iranu.

Niemcy nie mają także nic przeciwko, aby Iran stał się w przyszłości dostawcą gazu dla Europy za pośrednictwem gazociągu Nabucco. – Nie jest to konkurencja dla gazociągu północnego, gdyż dodatkowe potrzeby Europy ocenia się w najbliższych 20 latach na 150 mld metrów sześciennych – tłumaczy Karl Georg Wellmann z CDU.

Berlin naraża się tym samym na krytykę Izraela, który nie jest w stanie zrozumieć szczególnych więzi gospodarczych swego największego sojusznika w Europie ze swym największym wrogiem na świecie.

Ale wszystko wskazuje na to, że Niemcy chcą odgrywać większą rolę na Bliskim Wschodzie. Stąd niedawna wizyta Steinmeiera w Iraku. Szefa niemieckiego MSZ nie widziano tam od ponad 20 lat. W Bagdadzie otworzono nawet niemiecki konsulat, który ma przygotowywać analizy dla niemieckiego przemysłu.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama