Reklama

„Arctic Sea” został porwany przez Mossad?

Statek z rosyjską załogą uprowadzony 24 lipca przewoził broń na Bliski Wschód – twierdzą eksperci

Aktualizacja: 03.09.2009 06:22 Publikacja: 03.09.2009 03:42

„Arctic Sea” jeszcze przed porwaniem

„Arctic Sea” jeszcze przed porwaniem

Foto: PAP/EPA

Do tajemniczego porwania „Arctic Sea” doszło w lipcu. Statek płynął do Finlandii, skąd miał zabrać transport drewna do Algierii. Jego zniknięcie wywołało falę spekulacji w europejskich mediach – domyślano się, że na pokładzie był transport narkotyków albo że uprowadzenie to efekt walki między konkurującymi ze sobą przewoźnikami. Moskwa poinformowała w końcu, że rosyjska marynarka odnalazła statek na Atlantyku, a ośmiu porywaczy uwięziono i oskarżono o piractwo.

Zachodnie media podały jednak w wątpliwość oficjalną wersję wydarzeń. Podejrzenie wzbudził m.in. fakt, że zarówno „piraci”, jak i członkowie załogi byli przez wiele dni przesłuchiwani w kompletnej izolacji – nie dopuszczono nawet do kontaktów marynarzy z ich rodzinami.

W wywiadzie dla tygodnika „Time” admirał Tarmo Kouts, były szef armii estońskiej i ekspert UE ds. piractwa, wyraził opinię, że „Arctic Sea” transportował broń do jednego z państw Bliskiego Wschodu. „Jest wersja, że na pokładzie były rakiety, i nie można wytłumaczyć całej tej sytuacji w inny sposób” – stwierdził. Według niego statek został najprawdopodobniej przechwycony nie przez piratów, ale przez agentów izraelskich służb specjalnych.

[wyimek]8 porywaczy zatrzymano i oskarżono o piractwo. Nie wiadomo, czy mogą liczyć na jawność rozprawy[/wyimek]

Ta wersja wydarzeń jest też najbardziej prawdopodobna w opinii rosyjskich ekspertów ds. piractwa i terroryzmu. – Gołym okiem widać, że to nie było zwyczajne piractwo – powiedział Michaił Wojtenko, wydawca morskiego czasopisma „Sowfracht”. – To się stało na najbardziej kontrolowanych wodach świata. Nie można zwyczajnie ukryć statku na kilka tygodni bez zaangażowania w to jakiegoś rządu – dodał.

Reklama
Reklama

Rosyjscy eksperci wskazują, że dzień po odbiciu statku izraelski prezydent Szymon Peres złożył nieoczekiwaną wizytę w Moskwie. 24 sierpnia estońska telewizja przeprowadziła z kolei wywiad z Dmitrijem Barteniewem, bratem jednego z domniemanych porywaczy. Według Barteniewa jego brat został „wrobiony”. – Pojechali szukać pracy, a skończyło się wmieszaniem w polityczny konflikt – mówił.

Słowom Koutsa, Wojtenki i innych zaprzeczył rosyjski przedstawiciel przy NATO Dmitrij Rogozin, podtrzymując oficjalną wersję wydarzeń. Jest ona jednak już kompletnie niewiarygodna. Padają m.in. pytania, dlaczego piraci mieliby napadać na statek do przewozu drewna w sytuacji, gdy w pobliżu pływało wiele jednostek z cennym ładunkiem i dlaczego Moskwa wysłała na poszukiwanie „Arctic Sea” dużą eskadrę z udziałem niszczycieli i okrętów podwodnych.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1456
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama