[b]Rz: Jak ocenia pan wyrok litewskiego sądu?[/b]

[b]Ryszard Czarnecki:[/b] Jest żenujący. Przypomina mi czasy komunizmu, gdy mówiono katolikom, że krzyże mogą wie- szać w domach, ale już kaplicy na osiedlu zbudować nie mogą. Swoją decyzją sąd pokazał Polakom ich miejsce w szeregu. Powiedział: możecie być Polakami, ale tylko na imieninach u cioci, w swoim gronie. To jest niezgodne z traktatem polsko-litewskim. I niezgodne ze standardami UE.

[b]Co Polska może teraz zrobić?[/b]

Zostało tylko jedno rozwiązanie – trzeba tę sprawę przenieść na forum międzynarodowe. Mówić o tym na każdym forum. Poczynając od PE. W relacjach bilateralnych wyczerpaliśmy już wszystkie możliwości.

[b]Pan już zaczął działać w PE. Była petycja do Jerzego Buzka, teraz wysłał pan kolejne zapytanie w tej sprawie. Czy oprócz Polaków w ogóle to kogoś interesuje?[/b]

Tak, bo inne kraje mają podobne kłopoty. Gdy poruszy- liśmy tę kwestię, bardzo mocno wsparli nas Węgrzy, którzy mają problemy ze Słowacją.

[b]Czy Polska rzeczywiście zrobiła wszystko w obronie rodaków?[/b]

Absolutnie nie. W latach 90. milczeliśmy, składając Polaków na ołtarzu dobrych stosunków z Litwą. Dmuchaliśmy na nią, żeby nie znalazła się pod wpływem Rosji. Dekadę później obudziliśmy się, ale obietnic nie przełożyliśmy na konkrety. Państwo powinno teraz zrobić wszystko, by Polacy poczuli, że Rzeczpospolita nie jest macochą, ale matką.