Reklama
Rozwiń
Reklama

Katyń wraca do sądu. Przełom czy formalność?

Sąd Najwyższy nakazał ponowne rozpatrzenie wniosku Memoriału w sprawie zbrodni katyńskiej

Publikacja: 22.04.2010 03:59

Niemieccy wojskowi i dziennikarze po odkryciu masowych grobów w Katyniu wiosną 1943 r.

Niemieccy wojskowi i dziennikarze po odkryciu masowych grobów w Katyniu wiosną 1943 r.

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

To pierwszy od dawna pozytywny sygnał w sprawie Katynia od rosyjskiego wymiaru sprawiedliwości. Czy rzeczywiście oznacza zmianę i czy można go wiązać z ogłoszonym w ostatnich tygodniach polsko-rosyjskim ociepleniem? Zdania są podzielone.

Przede wszystkim dlatego, że sama decyzja Sądu Najwyższego dotyczy wyłącznie kwestii proceduralnych, a mianowicie kieruje wniosek Memoriału – na temat m.in. odtajnienia postanowienia Głównej Prokuratury Wojskowej o umorzeniu śledztwa – do merytorycznego rozpatrzenia przez Moskiewski Sąd Miejski. Dopiero podczas tego procesu będzie można ocenić, czy doszło do rzeczywistej zmiany rosyjskiego stanowiska.

Optymizmem napawają ostatnie wydarzenia. M.in. wizyta Władimira Putina w Katyniu 7 kwietnia, pokazanie „Katynia” Andrzeja Wajdy w rosyjskiej telewizji czy słowa prezydenta Dmitrija Miedwiediewa, który powiedział, że za zbrodnię odpowiada Stalin. – Katastrofa pod Smoleńskiem spowodowała, że zaczyna się dziać coś pozytywnego. Mam nadzieję, że sprawa katyńska wreszcie w Rosji ruszy – powiedziała „Rz” Bogna Szklarczyk z Rodzin Katyńskich.

– O zamknięciu sprawy katyńskiej będzie można mówić, dopiero gdy materiały śledztwa zostaną odtajnione, a ofiary zrehabilitowane – mówi „Rz” rosyjski publicysta Leonid Mleczin. – Sam zadaję sobie pytanie, czy władze są na to gotowe. Z jednej strony mamy bardzo godne zachowanie dwóch liderów. Z drugiej – oczywisty opór sporej części naszych elit – dodaje. – Dopiero werdykt sądu miejskiego pokaże, czy to realna zmiana czy tylko chwilowa poprawa atmosfery – ocenia.

Część komentatorów ostrzega przed nadmiernym optymizmem. – Już i tak dużo zrobiliśmy, zbrodnia została potępiona. Moskwie zależy na poprawie relacji z Polską, ale rehabilitacja prawna byłaby zbyt brzemienna w skutki. Za nią poszłyby następne żądania, z Ukrainy, państw bałtyckich – tłumaczył jeden z rosyjskich dziennikarzy.

Reklama
Reklama

Również przedstawiciele rosyjskich władz rozwiewają nadzieje. – Utrzymując klauzulę tajności, chronimy także potomków osób odpowiedzialnych za tę zbrodnię – mówił „Rz” szef Komisji Spraw Zagranicznych w Dumie Konstantin Kosaczow.

Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama