Ale nawet najbardziej obsesyjna ideologia musi ustąpić prostej arytmetyce, łatwo policzalnym miliardom euro, które przyszły do Polski i odmieniły domy i ulice, szkoły i miejsca publiczne. Szczególnie wyraźnie widać to z perspektywy małych miast i miasteczek, czy polskiej wsi, która stała się beneficjentem dopłat.
Oczywiście Unia to nie tylko dopłaty, to wspólny rynek, cztery wolności, których trzeba bronić jak źrenicy oka, ale również, a może przede wszystkim cywilizacyjna scheda, która dała nowożytnej Europie tak szczególne miejsce w dziejach. To jednak, co należy podkreślić wyjątkowo wyraźnie, nie tylko chrześcijaństwo. Ani nawet ta słynna triada politycznego dziedzictwa Hellenów, prawnego Rzymian, czy duchowego Kościoła.