Kasparow napisał stosowny list do łotewskiego parlamentu z prośbą o przyznanie mu obywatelstwa, motywując to szczególnymi zasługami dla Republiki Łotewskiej. - Łotewskie obywatelstwo pomoże mi kontynuować działalność polityczną na rzecz demokracji, pokoju i sprawiedliwości jak w Rosji tak i innych państwach świata, gdzie nadal łamane są prawa człowieka – oświadczył Kasparow. W zamian za obywatelstwo szachowy arcymistrz obiecuje wsparcie dla łotewskiego systemu edukacji za pośrednictwem swojej fundacji „Kasparov Chess Foundation". W ten sposób miałby poprawić pozycję Łotwy na międzynarodowej arenie szachowej.
- Dostaliśmy list od Garri Kasparowa w języku łotewskim. W najbliższym czasie sejm rozpatrzy jego prośbę o obywatelstwo – napisał na swojej stronie internetowej przewodniczący komisji parlamentarnej ds. obrony, spraw wewnętrznych i korupcji Ajnars Latkowskis.
Wśród szczególnych zasług dla Łotwy Kasparow wymienia mecze szachowe z lat 70. gdy w barwach tej republiki zdobywał puchary w turniejach międzynarodowych. Wspomina również o tym, że na Łotwie mieszka jego była żona i syn.
Po zakończeniu sportowej kariery Kasparow dołączył do rosyjskiej opozycji. Od początku krytykował Władimira Putina. Najpierw w stworzonym przez siebie Zjednoczonym Froncie Obywatelskim, a później wespół z Borysem Niemcowem i Ilią Jaszinem, jako lider „Solidarności", odwołującej się do tradycji polskiej imienniczki.
Pół roku temu Kasparow opuścił rosyjską „Solidarność". Potem wyjechał z Rosji i zapowiedział, że w najbliższym czasie nie zamierza wracać do Moskwy, gdzie nie czuje się już bezpiecznie. Swoją emigrację Kasparow motywował tym, że po ostatnich wyborach prezydenckich w Rosji jego osobą coraz bardziej zaczęły się interesować rosyjskie służby.
Po manifestacji w maju 2012 roku na Placu Błotnym w Moskwie doszło do masowych zatrzymać aktywistów rosyjskiej opozycji. Jeden z zatrzymanych Leonid Razważajew, podczas zeznań podał nazwisko Kasparowa jako organizatora letnich szkoleń opozycji na Litwie. Domniemane szkolenia miały przygotowywać opozycjonistów do prowokowania masowych zamieszek w Rosji. W związku z tym Kasparow został wezwany do prokuratury. W obawie przed aresztem polityk wyjechał z Rosji, co wywołało krytykę ze strony pozostałych liderów rosyjskiej opozycji.
- Przykro mi, że wyjechał, ponieważ jego emigracja stała się sygnałem dla wielu niezadowolonych obywateli, którzy stanęli przed dylematem – wyjechać czy nadal walczyć z reżimem Putina – mówił „Rz" Ilia Jaszin, jeden z liderów rosyjskiej opozycji, współtwórca rosyjskiej „Solidarności".