Gdyby nie wojna na Ukrainie, przywódcy 28 państw świętowaliby 4 września w Newport przede wszystkim zakończenie najważniejszego konfliktu w historii NATO: wojny w Afganistanie. Teraz jednak priorytet będzie zupełnie inny: jak odpowiedzieć na rosnące zagrożenie ze strony Rosji. Pakt, który od kilkunastu lat za główne zadanie uważał misje zamorskie, znów wraca do celu, dla którego został powołany w 1949 roku.
„Sześć miesięcy od wybuchu kryzysu rosyjsko-ukraińskiego musimy porozumieć się co do długoterminowych środków, które wzmocnią naszą zdolność odpowiedzi na każde zagrożenie" – napisał gospodarz szczytu premier David Cameron.