"Nie będziemy tolerować nawet śladu ognia rakietowego wymierzonego w jakąkolwiek część Izraela. Odpowiemy na ostrzał jeszcze bardziej energicznie niż poprzednio" - oświadczył.
Netanjahu spotkał się z surową krytyką swych przeciwników za zawarcie porozumienia w sprawie zawieszenia broni, po kosztownej ofensywie Izraela, która nie zakończyła się zyskaniem zdecydowanej przewagi.
Wcześniej w środę rzecznik armii izraelskiej poinformował, że zawieszenie broni między Palestyńczykami a Izraelem jest respektowane przez obie strony i nie doszło do zbrojnych incydentów.
Po 50 dniach zbrojnego konfliktu w Strefie Gazy, w którym zginęło ponad 2 tys. Palestyńczyków i 70 Izraelczyków, a 11 tys. ludzi odniosło obrażenia, we wtorek obie strony zawarły porozumienie o długoterminowym zawieszeniu broni.
Porozumienie przewiduje wstrzymanie palestyńskich ataków z powietrza na Izrael i akcji militarnych izraelskiego wojska w Strefie Gazy, w tym ataków lotnictwa i operacji lądowych.
Izrael ma otworzyć szerzej granicę z Gazą, aby ułatwić przewóz materiałów budowlanych do odbudowy zniszczonych budynków oraz dostarczanie pomocy humanitarnej.
W drugim etapie, który miałby wejść w życie za miesiąc, Izrael i Palestyńczycy mają rozmawiać w Kairze o izraelskich żądaniach rozbrojenia się Hamasu, budowie w Gazie portu morskiego i odbudowie lotniska Jasera Arafata oraz zwolnieniu przez Izrael więźniów z Hamasu na okupowanym Zachodnim Brzegu.