- Jeśli nasi tureccy koledzy wyrażą zainteresowanie, jesteśmy gotowi przedyskutować dostawy Su-35 - poinformował dyrektor, cytowany przez serwis prasowy Rostec.

17 lipca rzecznik amerykańskiego Departamentu Stanu poinformował w pisemnym oświadczeniu, że decyzja Turcji o zakupie rosyjskich systemów obrony przeciwrakietowej S-400 uniemożliwia pozostanie Ankary w amerykańskim programie myśliwców F-35.

Tureckie ministerstwo spraw zagranicznych wezwało Stany Zjednoczone do ponownego rozważenia decyzji o wykluczeniu Turcji z programu.

Sprawa realizacji umowy na dostawy systemu S-400 jest od wielu miesięcy kością niezgody pomiędzy amerykańską administracją i władzami Turcji. Od kilku miesięcy Waszyngton naciskał na Ankarę grożąc wprowadzeniem sankcji związanych m.in. z zamrożeniem dostaw zakontraktowanych samolotów bojowych F-35A Lightning II.

Biały Dom ogłosił w odrębnym komunikacie, że „F-35 nie mogą koegzystować z rosyjską platformą zbierania danych wywiadowczych, która będzie wykorzystywana do poznawania naszych zaawansowanych możliwości”.

Turcja była partnerem tzw. trzeciego poziomu od 2002 r., co wiązało się z włączeniem jego zakładów do globalnego łańcucha dostaw. Np. Turcja była drugim dostawcą centralnej części kadłuba samolotu.

Dowiedz się więcej: Turcja usunięta z programu F-35

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Wcześniej turecki minister spraw zagranicznych Mevlut Cavusoglu oświadczył, że jeśli USA wstrzymają dostawy F-35, Ankara rozważy podpisanie kontraktu z innymi producentami, także z rosyjskimi. 

Pierwszym zagranicznym nabywcą Su-35 były Chiny. Kontrakt o wartości około 2,5 mld dolarów na dostawę 24 myśliwców do Chin został podpisany w 2015 r. Umowa przewiduje również dostawę sprzętu naziemnego i zapasowych silników. W 2018 roku poinformowano natomiast o zakupie 11 myśliwców przez Indonezję.