Reklama

Pierwszy prywatny samolot Kim Dzong Una

Wydawać by się mogło, że wszyscy północnokoreańscy przywódcy są tacy sami. Nie dość, że nazywają się Kim i mają podobne fryzury, to jeszcze jednakowo stronią od poruszania się samolotami. Jednak czasy się zmieniają…

Publikacja: 16.02.2015 12:27

Pierwszy prywatny samolot Kim Dzong Una

Foto: AFP

W ubiegłym tygodniu Korea Północna ogłosiła swój śmiały manifest na 70-lecie wyzwolenia po II wojnie światowej. 310 patriotycznych haseł w rodzaju „i tak będziemy lepsi od reszty świata” ma nastrajać obywateli państwa do codziennej walki o lepsze jutro. O dniu dzisiejszym wiadomo, że nie ma co na północ od 38. równoleżnika oddzielającego północ od południa myśleć.

Ważne urodziny

Tych, którzy nie muszą się martwić o swoją przyszłość w tym bardzo trudnym do życia kraju, jest niewielu. Jeden z nich bezdyskusyjnie ma najlepiej. To przywódca narodu, Kim Dzong Un, trzeci syn poprzedniego „władcy” Kim Dzong Ila, wnuk samego „Wiecznego Prezydenta” i „Wielkiego Wodza”, Kim Ir Sena. Przedstawiciel trzeciej, nowoczesnej generacji prezydentów-Kimów wydawać by się mógł z pozoru bardzo podobny do swoich poprzedników. W miarę podobnych, słusznych jak na przywódcę zabiedzonego narodu, rozmiarów, zawsze otoczony wpatrzoną w siebie obstawą i zasłuchanymi w swoje słowa wyznawcami. Wszystko, co powie, jest traktowane jako nowa wytyczna dla państwa, dlatego większość słów Kima 3.0 jest skrupulatnie notowana w notesikach przez generałów o wielkich czapkach na wzór tych niegdyś używanych w rosyjskich i radzieckim wojsku. Jednak nawet sam Kim Dzong Un potrafi zaskakiwać.

W minioną niedzielę, w przeddzień urodzin swojego ojca (Kim Dzong Il urodził się 16 lutego) najmłodszy Kim udał się w prawdopodobnie pierwszą podróż swoim prywatnym samolotem. Podczas specjalnie zaaranżowanej dla mediów wyprawy Kim Dzong Un wizytował z powietrza kompleks naukowy w stolicy kraju, Pjongjangu. Prywatną awionetką nie stał się jednak żaden z najnowocześniejszych mini odrzutowców znanych z hollywoodzkich filmów, ale Antonow An-148 ukraińsko-rosyjskiej produkcji. Niedawno oblatana maszyna, górnopłat o dwóch silnikach odrzutowych, kupowany chętnie przez „bratnie narody”, m.in. Mjanmę, Wenezuelę, Kubę i Boliwię. Poza tym można go spotkać także na trasach obsługiwanych przez ukraińskie i rosyjskie linie lotnicze.

Nowe przyzwyczajenia

An-148 może zabrać w najbardziej pojemnej wersji blisko setkę pasażerów, jednak tym razem najważniejszy był Kim. Podobnie jak ojciec pozwolił sobie zrobić zdjęcie w pozie zadumy, gdy intensywnie przygląda się czemuś niewidocznemu dla zwykłych oczu. Kim Dzong Il słynął z fotografii, na których wytrwale „wpatrywał” się w coś, co normalnie większość osób omiotłaby jedynie wzrokiem. Jego syn na pokładzie miał biureczko, wygodny fotel z pluszowym obiciem i oczywiście swoich doradców w mundurach.

Zdjęcie północnokoreańskiego przywódcy na pokładzie samolotu to pewnego rodzaju symboliczna zmiana epoki w dziejach tego państwa. Kim Dzong Il panicznie bał się latać i gdzie tylko mógł, jeździł pociągami. Stosunkowo rzadko zatem można go było zobaczyć gdzieś poza Koreą Północną. Podróże mu niewątpliwie nie służyły - podobno zresztą nawet śmierć zastała go w 2011 roku w wagonie podczas podróży. Krajowa agencja informacyjna podała także do wiadomości, że czujne oko nowego słońca narodu bacznie przyglądało się, jak stolica rośnie ku chwale całej Korei. W końcu cały świat ma jej tego zazdrościć.

Reklama
Reklama

Młody Kim zwiedzał kraj z pokładu samolotu, mianował nowych doradców, rozmawiał z dziennikarzami, odwiedził mauzoleum zmarłego ojca i spędził tam nawet kilka nocnych godzin podczas swojej podróży. W nocy z niedzieli na poniedziałek Pjongjang na cześć swojego poprzedniego (i niewątpliwie także i obecnego) przywódcy przygotował pokaz ogni sztucznych. 16 lutego to w Korei Północnej święto państwowe, urodziny Kim Dzong Ila nazywa się „Dniem Święcącej Gwiazdy”. Kolejna okazja do świętowania już niedługo, 2 marca cały północnokoreański naród będzie sadził drzewa podczas… „Dnia Sadzenia Drzew”.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1433
Świat
„Rzecz w tym”: Polityka siły. Trump zmienia globalne reguły gry
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1432
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1431
Świat
To koniec Europy jaką znamy, pożegnajmy USA. Chiny niszczą stary ład
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama