24 lutego 2022 roku pełnoskalowa inwazja Rosji na Ukrainę stała się największym punktem zwrotnym w historii Europy od czasów II wojny światowej. Na Kremlu zakładano, że „druga armia świata” zdobędzie Ukrainę w ciągu zaledwie kilku dni, a paradujących po Chreszczatyku rosyjskich żołnierzy mieszkańcy Kijowa „powitają chlebem i solą”. W przetrwanie państwa ukraińskiego nie wierzono w europejskich stolicach, a głosy zza oceanu wróżyły upadek Kijowa w ciągu zaledwie 72 godzin od przekroczenia przez Rosjan ukraińskiej granicy.
Mimo to narodowi ukraińskiemu udało się odmienić bieg historii i odeprzeć atak nieporównywalnie większych sił rosyjskiego najeźdźcy. Nie byłoby to możliwe bez ogromnego wsparcia gospodarczego, logistycznego, militarnego i politycznego ze strony wolnego świata. Kluczowe znaczenie miała również pomoc udzielona od pierwszych dni wojny przez miliony Polaków, którzy otworzyli drzwi swoich domów dla uciekających przed bombami Putina ukraińskich kobiet i dzieci.
Trwająca już piąty rok wielka wojna Władimira Putina przyniosła poważne konsekwencje dla gospodarki światowej oraz bezpieczeństwa energetycznego i żywnościowego. Wymierzona w suwerenne państwo Europy agresja zmusiła Zachód do niemal całkowitego zerwania relacji handlowych z Rosją, przyspieszyła proces uniezależniania się od rosyjskich surowców oraz transformację energetyczną. Wypchnięci z rynków zachodnich rosyjscy eksporterzy zaczęli intensywnie zacieśniać współpracę z państwami „Globalnego Południa”, przede wszystkim z Chinami. Równolegle zarysował się nieformalny blok państw pogłębiających współpracę militarną – Rosji, Białorusi Aleksandra Łukaszenki i Korei Północnej Kim Dzong Una.
Wojna pozostaje najważniejszym, ale niejedynym wyzwaniem, z którym mierzy się dziś państwo ukraińskie. Mimo trwającego konfliktu nad Dnieprem powróciło życie polityczne, a kraj doświadczył już kilku wewnętrznych wstrząsów – afer korupcyjnych i zmian kadrowych na najwyższych szczeblach władzy. Obóz prezydenta Wołodymyra Zełenskiego stopniowo wdraża reformy i liczy na to, że Ukraina tuż po zakończeniu wojny zostanie przyjęta do Unii Europejskiej. Czy taki scenariusz jest realny? Jakie reformy musi przyspieszyć Kijów, by przyciągnąć inwestorów niezbędnych do odbudowy kraju?
Powrót Donalda Trumpa do Białego Domu w styczniu 2025 r. dodatkowo skomplikował sytuację globalną. Nowe napięcia handlowe, operacja w Wenezueli oraz eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie odciągnęły uwagę świata od wojny w Ukrainie. Jednocześnie to właśnie Stany Zjednoczone zainicjowały rozmowy pokojowe, które odmroziły zawieszone wcześniej rokowania. Rosja domaga się uznania swojej kontroli nad całym Donbasem, podczas gdy władze w Kijowie deklarują gotowość zakończenia wojny według obecnej linii frontu. Przy pośrednictwie Waszyngtonu w Kijowie i Moskwie poszukiwane jest rozwiązanie pośrednie.
Jaka jest dziś rola Europy w wypracowaniu scenariusza, który może w najbliższych latach zaważyć o losach kontynentu? I, co najważniejsze, czy wolny świat zdoła zatrzymać Władimira Putina w Ukrainie, zanim konflikt wymknie się spod kontroli i przybierze globalny wymiar?
O tym będziemy rozmawiać podczas debaty „Wojna w Ukrainie” odbędzie się 23 kwietnia 2026 r. w godzinach 9.30-11.00. Zapraszamy i zachęcamy do rejestracji na wydarzenie! Zachęcamy też do zapoznania się z pełną agendą Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.