W środę nad ranem doszło do wybuchu metanu w jednym z największych ukraińskich zakładów wydobywczych – kopalni węgla im. Zasiadki znajdującej się na terenie kontrolowanego przez prorosyjskich separatystów Doniecka.
W momencie wybuchu pod ziemią znajdowało się kilkudziesięciu górników. W katastrofie w kopalni węgla w Doniecku zginęło kilkadziesiąt osób.
Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zaproponował separatystom pomoc służb ratowniczych, ale propozycja została odrzucona.
– Niestety, w wyniku wybuchu śmierć poniosło wiele osób, które obecnie próbujemy odnaleźć – powiedział „Rz" jeden z pracowników kopalni.