Deklaracja padła w piątek podczas spotkania z czytelnikami jego książek i dotyczyła wszystkich szczebli władzy a wybory miałyby być rozpisane jeszcze w tym roku. Szef SRS w tym posunięciu, widzi jedyną szansę wyjścia Serbii z kryzysu. Szeszelj podważał także legalność obecnej władzy, w tym aktualnego premiera Wojwodiny Bojana Pajticia. Zaatakował równie prezydenta, Tomislava Nikolicia, podważając jego wykształcenie.

Na koniec spotkania dostało się Unii Europejskiej. Vojislav Szeszelj uważa bowiem, że większość państw członkowskich UE to wrogowie Serbii. Mówiąc to jednocześnie opowiedział się za sojuszem z Rosją. Warto przypomnieć, że przewodniczący SRS ponad miesiąc temu w trakcie innego wystąpienia, prognozował proces odłączenia się Bułgarii, Grecji, Rumunii i Serbii od UE, i przeorientowania się tych państw na współpracę właśnie z Rosją.

Szeszelj także z zadowoleniem przyjął wyniki wyborów w Grecji. Były więzień Trybunału w Hadze, ocenił wówczas zwycięstwo Syrizy jako nadzieję na zakończenie projektu Unii Europejskiej.