Reklama

Bomba tyka pod Donieckiem

W granicach milionowego miasta, na samej linii frontu, znajduje się składowisko odpadów radioaktywnych, które może zamienić je w europejską Hiroszimę.
Bomba tyka pod Donieckiem

Foto: AFP

Ukraiński minister ds. ekologii Igor Szewczenko wezwał misję OBWE w Donbasie, by natychmiast zmierzyła poziom radioaktywności w północno-zachodniej części Doniecka. W tym rejonie, na terenach należących do miejscowego kombinatu chemicznego, znajduje się składowisko odpadów radioaktywnych założone jeszcze w 1958 roku.

16 czerwca z nieznanych przyczyn doszło do gigantycznej eksplozji na terenie kombinatu. Według niepotwierdzonych informacji zamachu na jego terenie mogli dokonać ukraińscy partyzanci z grupy Cienie. W zakładach bowiem cały czas produkowane są materiały wybuchowe na potrzeby separatystów i składowane duże ilości pocisków artyleryjskich. Pożar na terenie kombinatu trwał jeszcze w sobotę, nie wiadomo, czy już go ugaszono.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama