Korespondencja z Nowego Jorku

Ustawodawcy szybko zatwierdzili warty 1,9 bln dol. pakiet stymulacyjny na początku kadencji Joe Bidena oraz nominacje na stanowiska w nowej administracji. Kolejne punkty agendy prezydenta wciąż jednak czekają na decyzje Kongresu, gdzie nie słychać znacznej większości głosów poparcia dla pomysłów Joe Bidena.

Zatwierdzenie tych propozycji to honorowa sprawa, bo głowy państwa często oceniane są nie tylko na podstawie tego, co osiągnęły, ale też czy spełniły obietnice wyborcze oraz czy ich propozycje spotkały się z akceptacją. Dla administracji Bidena ważne jest też, w jaki sposób te propozycje wejdą w życie. Prezydentowi zależy, aby uzyskać poparcie nie tylko demokratów, ale też republikanów.

Definicja drogi

Plan naprawy infrastruktury, który zakłada utworzenie tysięcy miejsc pracy oraz oparcie się na ekologicznych źródłach energii, wciąż jest w fazie dyskusji. Biały Dom czeka na propozycję od republikanów w Senacie, którzy odrzucili ostatnią wersję Bidena, okrojoną do 1,7 bln dol.

Sekretarz prasowa Białego Domu Jen Psaki potwierdziła, że „prezydent gotowy jest do rozmów z senatorami", ale dodała, że republikanom daleko do znalezienia płaszczyzny porozumienia. Na przykład odrzucili propozycję opłacenia rozwoju dróg i sieci internetowej podwyżką podatku korporacyjnego.

– To jest dla nas duży test. Pokaże, czy jesteśmy w stanie razem pracować – powiedziała senator Susan Collins, republikanka, która otwarta jest na współpracę z demokratami, ale podkreśla, że opiewające na 4 bln dol. plany infrastrukturalno-gospodarcze Bidena „to niebotyczna suma pieniędzy".

Inni republikanie, jak senator z Missouri Roy Blunt, przypominają, że oprócz kosztów obie partie nie są zgodne co do definicji infrastruktury, którą Biden rozciągnął poza tradycyjne znaczenie tego słowa, obejmujące drogi i mosty.

Równolegle negocjatorzy kongresowi prowadzą rozmowy o reformie policji. Joe Biden miał nadzieję, że do wtorku 25 maja, rocznicy śmierci George'a Floyda – czarnoskórego mieszkańca Minneapolis, który zginął z rąk policji, co wywołało ogólnokrajowe prostesty – ustawa będzie zatwierdzona.

– Ta rocznica to bolesne przypomnienie tego, że potrzebujemy zmiany – napisali w poniedziałek we wspólnym oświadczeniu główni negocjatorzy: republikański senator Tom Scott z Karoliny Południowej, demokrata Cory Booker z New Jersey oraz demokratka Karen Bass z Kalifornii. Dodali, że mimo dzielących ich różnic są przekonani, że uda im się dojść do porozumienia.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ

Kwestia skuteczności

Izba Reprezentantów zatwierdziła projekt utworzenia dwupartyjnej komisji do zbadania wydarzeń z 6 stycznia, gdy zwolennicy Donalda Trumpa dokonali szturmu na Kapitol, by przeszkodzić w zatwierdzeniu wyborów prezydenckich, ale ustawę tę czeka opór ze strony republikanów w Senacie.

Inne priorytety administracji Bidena, w tym ustawa o zapobieganiu przestępczości z bronią w ręku, o prawie do głosowania i imigracyjna, także spotykają się z oporem ze strony republikanów.

Problem z tym, że demokraci mają tylko niewielką większość w Izbie Reprezentantów, a w Senacie głosy rozkładają się po równo, tymczasem duża część planów Bidena potrzebuje szerszego poparcia: co najmniej 60 senatorów. Z tym Biden nie będzie miał łatwo – przewodniczący republikanów w Senacie Mitch McConnell powiedział, że „cała jego uwaga skupiona jest na powstrzymaniu planów Bidena".

Jak podają analitycy z Associated Press, Biały Dom wierzy, że demokratom uda się przekonać część republikanów. Doradcy prezydenta liczą też, że – w przypadku braku poparcia republikańskiego – np. plan naprawy infrastruktury będzie mógł zostać zatwierdzony tylko głosami demokratów.

Pozyskanie poparcia republikanów byłoby jednak spełnieniem obietnicy wyborczej Bidena, który chwalił się, że jako jeden z niewielu polityków skutecznie potrafi nawiązać porozumienie z przedstawicielami opozycyjnej partii.