Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile wyniosły w 2025 roku zyski największych europejskich banków?
  • Które banki odnotowały znaczące wzrosty lub spadki zysków i dlaczego ?
  • Jak wypada polski sektora bankowy na tle europejskich gigantów?
  • W jaki sposób zmiany otoczenia makroekonomicznego wpływają na wyniki finansowe europejskiego sektora bankowego?
  • Jakie są perspektywy i wyzwania stojące przed sektorem bankowym w 2026 roku?

Europejski sektor finansowy, mimo zmieniającego się otoczenia gospodarczego, w tym spadku stóp procentowych w strefie euro, wciąż wygląda jak dobrze naoliwiona maszynka do zarabiania. Z zebranych przez nas danych wynika, że piętnaście największych grup bankowych wypracowało łącznie zysk netto na poziomie 135 mld euro, czyli o ok. 11 proc. więcej rok do roku. W przeliczeniu na złote daje to oszałamiającą kwotę ok. 570 mld zł, czyli średnio 38 mld zł na jedną grupę.

Foto: Paweł Krupecki

Największe banki w Europie – kto zarabia najwięcej?

Wśród największych instytucji, niezmiennie od wielu lat, pierwsze miejsce zajmuje brytyjski HSBC Holdings. Choć zanotował on spadek zysku o ok. 7 proc. rok do roku, to i tak jego wynik netto w wysokości 21 mld euro wciąż stawia go w innej lidze. To niemal tyle, ile zarobiły trzy kolejne banki w stawce razem wzięte, i niemal dwa razy więcej niż zysk całego polskiego sektora, który wyniósł w 2025 r. ok. 11,2 mld euro (48 mld zł).

Drugie miejsce należy do hiszpańskiego Santandera, który z wynikiem netto na poziomie 14,1 mld euro (wzrost o 12,1 proc. rok do roku) udowadnia, że silna obecność na wielu zagranicznych rynkach (m.in. w Ameryce Łacińskiej, ale też w Polsce) jest doskonałym paliwem dla wzrostu. Podium zamyka francuska grupa międzynarodowa BNP Paribas, która łącznie na wszystkich swoich rynkach zarobiła 12,2 mld euro (o 4,6 proc. więcej).

Restrukturyzacje i odbicia: które banki najmocniej zwiększyły zyski?

Największymi wygranymi w 2025 r. wydają się jednak instytucje, które jeszcze niedawno borykały się z problemami. Absolutnym rekordzistą dynamiki okazał się niemiecki Deutsche Bank, którego zysk niemal się podwoił w ciągu roku do ok. 7,1 mld euro. To efekt finalizacji wieloletniej i bolesnej restrukturyzacji, w tym drastycznego cięcia kosztów. Proces ten wiązał się z redukcją blisko 20 tysięcy miejsc pracy oraz zamknięciem setek nierentownych placówek. Równolegle bank wycofał się z najbardziej ryzykownych operacji na globalnych rynkach kapitałowych, stawiając na bezpieczniejszy model „Global Hausbank” oraz głęboką cyfryzację usług.

Niemal równie rewelacyjny wynik pokazała szwajcarska UBS Group – wzrost o 52,8 proc., do 7,2 mld euro zysku w 2025 r. Bank ten zaczął w pełni czerpać korzyści z przejęcia Credit Suisse w 2023 r. – synergie kosztowe i przejęcie najbogatszych klientów upadłego konkurenta stworzyły globalnego giganta zarządzania majątkiem.

Z kolei francuska Société Générale, gdzie wynik netto wzrósł rok do roku o 43 proc., do 6 mld euro, odbiła się od dna po wcześniejszych stratach związanych z wyjściem z Rosji, pokazując, że faza porządkowania portfela dobiegła końca.

Czytaj więcej

Stopy procentowe bez zmian. Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję

Spadki i presja na marże – które banki radziły sobie gorzej?

Mimo ogólnej hossy, kilka europejskich banków musiało pogodzić się z gorszymi wynikami, jak wynika z naszego zestawienia. Wspomniany lider, HSBC, stracił rok do roku m.in. przez spowolnienie na rynku nieruchomości w Chinach, który jest kluczowy dla jego azjatyckich operacji. Lekką zadyszkę złapało też holenderskie ING Group (–1 proc.) oraz francuska grupa Credit Agricole, która zakończyła rok z wynikiem niemal identycznym jak w 2024 r.

W tych przypadkach powodem była przede wszystkim „normalizacja” sytuacji po rekordowych zyskach odsetkowych w 2024 r. Banki zaczęły odczuwać wyższe koszty operacyjne oraz konieczność walki o klienta wyższym oprocentowaniem lokat, co uszczupliło ich marże. Europejski Bank Centralny w 2025 r. kontynuował cykl obniżek stóp procentowych dla strefy euro, rozpoczęty jeszcze w 2024 r., a główna stopa spadła z 4 do 2 proc.

Warto w tym miejscu zauważyć też wyniki austriackiej Erste Group, która co prawda plasuje się poza ścisłą czołówką największych banków w Europie, ale w Polsce stała się istotnym graczem, przejmując Santander Bank Polska. Erste zakończyła 2025 r. z rekordowym zyskiem netto na poziomie 3,51 mld euro, co oznacza wzrost o 12,3 proc. rok do roku.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Popyt na mieszkania skoczył. Ze strachu przed inflacją i wojną w Zatoce

Pro

Polskie banki na tle Europy – duże zyski, mała skala

Patrząc na polskie podwórko, jeśli chodzi o ogólną kondycję sektora bankowego, nie jest źle. Łączny zysk krajowych kredytodawców zwiększył się aż o 21 proc., a większość banków osiągnęła rekordowo wysokie wyniki. Po części to efekt coraz mniejszych kosztów sagi frankowej, dzięki czemu zyski Millennium i mBanku wystrzeliły rok do roku odpowiednio o 67 proc. i 58 proc. W dwucyfrowym tempie wzrósł też zysk liderów polskiego rynku – PKO BP, Pekao i Santander BP.

Jeśli chodzi jednak o porównanie samych kwot uzyskiwanych zysków, zestawienie to wciąż przypomina pojedynek Dawida z Goliatem. Co prawda należy pamiętać, że porównujemy podmioty o zupełnie innej skali i charakterze: polskie banki operują głównie lokalnie, podczas gdy europejscy liderzy to potężne, ponadnarodowe grupy kapitałowe o globalnym zasięgu. Ich miliardowe zyski to w rzeczywistości suma wyników dziesiątek spółek-córek działających na różnych rynkach świata, w tym także w Polsce.

Niemniej nawet rekordowe 10,7 mld zł zysku PKO BP, czyli ok. 2,5 mld euro, stanowi zaledwie jedną ósmą zysku lidera w Europie – HSBC. Z zebranych przez nas danych wynika przy tym, że PKO BP plasuje się w okolicach Commerzbanku.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Wyższy CIT ścina zyski banków. Ogromne spadki

Pro

Czy polskie banki mają szansę na dogonienie liderów?

– Te różnice nie dziwią – komentuje Łukasz Jańczak, analityk Erste Securities. – I trzeba sobie zdać sprawę, że polskie banki, opierające się głównie na wzroście organicznym w jednym kraju, nie mają realnych szans na dogonienie europejskich gigantów pod względem sumy bilansowej czy nominalnych zysków – mówi analityk. – Za to mogą pochwalić się najwyższymi marżami i wskaźnikami rentowności – dodaje Jańczak.

– Różnica w skali działania jest przeogromna – przyznaje też Piotr Rychlicki, analityk Ipopema Securities. – Jednak pod względem wielkości aktywów polskie banki mają duży potencjał do wzrostu, skoro portfel kredytowy w relacji do PKB należy do najniższych w UE – zaznacza.

Perspektywy dla banków w 2026 r.

Co czeka sektor finansowy w 2026 r.? Czy są szanse na powtórzenie i pobicie rekordów z ubiegłego roku? W Polsce w zasadzie pewne jest, że zyski netto banków będą mniejsze niż w 2025 r. ze względu na podwyżkę stawki podatku CIT z 19 proc. do 30 proc. Jeśli chodzi o wyniki z działalności operacyjnej, obecnie dominuje scenariusz niepewności.

Przed zawirowaniami na Bliskim Wschodzie rynek zakładał obniżki stóp procentowych zarówno w Polsce, jak i w strefie euro, co oznaczałoby niemal automatyczne pogorszenie wyniku odsetkowego. Obecnie jednak wydaje się, że dalsze luzowanie polityki pieniężnej nie będzie miało miejsca.

– Czy dla banków to jednoznacznie dobra informacja? Niekoniecznie – ocenia Łukasz Jańczak. Jednocześnie bowiem w gospodarce rośnie ryzyko stagflacji, czyli wysokiej inflacji przy niskim wzroście PKB, co negatywnie może odbić się na popycie na kredyty, a przede wszystkim – na jakości portfela kredytowego. – Efekt braku obniżek stóp może więc zostać „zjedzony” przez większe ryzyko kredytowe – wskazuje analityk. – Poza tym, jeśli banki miałyby znowu korzystać na wyższej inflacji, to może powstać pokusa wśród polityków, by te zyski dodatkowo opodatkować – zwraca też uwagę Piotr Rychlicki.